Berek w Trybunale? Żukowska chce "zaorania TK". Ciekawa dyskusja!Berek w Trybunale? Żukowska chce "zaorania TK". Ciekawa dyskusja!
Anna Maria Żukowska, szefowa klubu parlamentarnego Lewicy, krytycznie wypowiada się na temat scenariusza, w którym dr Maciej Berek – dotychczas w rządzie „prawa ręka” premiera Tuska – miałby zostać sędzią TK. Polityk weszła w dyskusję z radcą prawnym z kancelarii Marka Chmaja, a w pewnym momencie zwróciła się do byłego ministra Krzysztofa Szczuckiego.
Doniesienia medialne, jakoby Maciej Berek, dotychczas zajmujący się w KPRM „nadzorem nad realizowaniem polityki rządu”, miałby zostać sędzią Trybunału Konstytucyjnego, budzi kontrowersje także wśród koalicjantów Donalda Tuska.
Jeżeli to się wydarzy (a raczej nie), to do niedawna czynny polityk nie dostanie głosów klubu Lewicy, gdyż obiecaliśmy naszym wyborcom, że politycy nie trafią do TK. Ale IMHO to bardzo krzywdząca dla Macieja Berka plotka, on by się jako państwowiec w życiu na coś takiego nie zgodził
- napisała wczoraj na portalu X Anna Maria Żukowska, szefowa klubu Lewicy.
Żukowska chce "zaorania TK"? Zwraca się do b. ministra
Polityk odpowiedziała dziś na cytat z wypowiedzi prof. Marka Chmaja, zamieszczony na platformie X przez współpracownika prorządowego adwokata.
- Problem z Trybunałem Konstytucyjnym ma charakter strukturalny. W czasach PiS nie wybrano do TK żadnego konstytucjonalisty. Poziom merytoryczny obniżył się skandalicznie - byli tacy sędziowie, którzy nie odróżniali nawet skargi konstytucyjnej od wniosku. Cała praca spoczywała więc na merytorycznych asystentach, którzy nie zawsze sobie radzili - mówi prof. dr hab. Marek Chmaj, radca prawny, konstytucjonalista, wykładowca na SWPS. Jak podkreśla, skarga konstytucyjna przysługuje konkretnemu podmiotowi i skarga ma być rozpoznana. - Skarga konstytucyjna dotyczy indywidualnej sprawy, ale tak naprawdę dotyczy wszystkich, bo w wyniku wyroku wydanego w postępowaniu zainicjowanym skargą konstytucyjną dochodzi nierzadko do uchylenia normy prawnej. Wydanie postanowienia umarzającego postępowanie w sprawie skargi konstytucyjnej z odesłaniem do innego wyroku TK jest nieporozumieniem - uważa prof. Marek Chmaj. I dodaje: - To tylko pokazuje skalę upadku Trybunału
- napisał Michał Paprocki, radca prawny.
Nominowanie tam polityków czy też urzędników tym bardziej tego nie uratuje. Ta instytucja jest już współcześnie nie do uratowania, jej dalsze istnienie jest bezsensowne (chociaż nie bezcelowe: każda władza będzie miała cel, by TK obsadzić swoimi ludźmi).
Nie ma najmniejszych szans, by w przewidywalnej przyszłości TK odzyskał wśród Polek i Polaków jakikolwiek autorytet. Coś tam orzeknie, to orzeknie, szału nie będzie, jedni to uznają, a inni nie.
Jak dla mnie Trybunał Konstytucyjny jest do zaorania. Jest echem peerelowskiego ustroju, nie musi istnieć i nie istnieje w każdym kraju, naprawdę.
Przenieśmy kontrolę konstytucyjności do SN i dajmy sądom powszechnym orzekać w indywidualnych sprawach o konstytucyjności rozwiązań. Przestańmy już toczyć ten bój o Trybunał
- odpowiedziała Żukowska.
W swoim wpisie oznaczyła także… byłego ministra w rządzie PiS i współpracownika ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego.
CC: Krzysztof Szczucki, który się ze mną nie zgodzi, ale z którym się przynajmniej jest o co spierać w prawie
- podkreśliła polityk Lewicy.
Prof. Szczucki do dyskusji chętnie się włączył.
Bardzo ciekawy pogląd. Zgodzę się w tym zakresie, że nie traktowałbym istnienia TK jako dogmatu państwa prawa, ale jednocześnie nie widzę możliwości dopuszczenia rozproszonej kontroli konstytucyjności, nie w naszym systemie prawa stanowionego
- napisał.
Jedno jest pewne - bez zbudowania TK od nowa nie da się w żaden sposób odnowić autorytetu tej instytucji
- ocenił.
jj/źr. wPolityce.pl, za: X
