Królikowska-Avis o planie Grodzkiego: Widać odklejenieGrodzki chce likwidacji szpitali. Królikowska-Avis w „Salonie Dziennikarskim”: Widać, że starzy, zamożni są odklejeni od rzeczywistości

"Kiedy jest kryzys zdrowotny, wszyscy polegamy na państwie, na państwowej służbie zdrowia".
„Sprywatyzować to, co jest, nie zniszczyć. I wręczać opłaty w kasie i będziemy się leczyć. Poza onkologią, bo niech państwo za to płaci, poza kardiochirurgią, bo żaden prywatyzator nie zapłaci odszkodowania za wacik zostawiony w sercu – to prosty schemat” – powiedział w „Salonie Dziennikarskim” mec. Marek Markiewicz, odnosząc się do słów marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego, który podczas wystąpienia na Campusie Polska Przyszłości stwierdził, że metodą na poprawę służby zdrowia w Polsce jest zlikwidowanie dużej części szpitali.
CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Prawnik przypomniał, że „Goethe mówił, że kto nie był za młodu socjalistą, a na starość pozostał, hańba. To stara rzecz”.
Młodzi zawsze są lewicowi, gorzej, że starzy lewicowcy już nie mają czasu i urządzają życie innym w taki sposób, który zawsze doprowadza do strzelania do człowieka. Młodzież na razie była słuchaczem. Mówcy mieli konkretny program – ociosać Kościół z przywilejów, religia jest do niczego niepotrzebna
– wskazał prawnik.
Pomysł Grodzkiego dot. szpitali
Dr Krzysztof Zielke zwrócił uwagę, że pandemia pokazała, jak ogromne znaczenie ma państwowa służba zdrowia.
Kiedy jest kryzys zdrowotny, wszyscy polegamy na państwie, na państwowej służbie zdrowia. Polityka Polskiego Ładu okazuje się słuszna, żeby wprowadzić składkę liniową na zdrowie. Jeśli najbogatsi płacą 53 zł miesięcznie na służbę zdrowia, to jest żart
– ocenił dr Zielke.
Elżbieta Królikowska-Avis dodała, że na Campusie Polska dokładnie mogliśmy zobaczyć „odklejenie się od rzeczywistości młodych, ale też starych, wykształcony, zamożnych, które typowe zawsze było dla lewicy liberalnej”.
250 lat temu Burke, twórca konserwatyzmu brytyjskiego, powiedział, że lewicowe idee są abstrakcyjne i odległe od życia zwykłego człowieka. Życie i rozwój świata to nie linia spiralna, tylko sinusoida
– powiedziała publicystka.
Znaczenie historii
Mec. Marek Markiewicz zwrócił też uwagę na istotne znaczenie znajomości historii.
Branicki, Potocki i Rzewuski to nie byli ludzie skrajnie podli i głupi. Oni tworzyli targowicę, konfederację litewską z nadzieją na przejecie władzy. Pycha, bo nie bieda ich do tego kierowała. Nikt nie przypomina, że wjechali w ścianę. Caryca myślała o wszystkim, ale nie o tym, żeby Branicki był królem. Trzeba się uczyć historii. Każdy, kto dokonuje zamachu na własne państwo, licząc, że obali przeciwnika i przejmie wszystko, jest naiwny. UE wcale nie jest zainteresowana, żeby tu było suwerenne, bardzo duże państwowa
– wskazał Marek Markiewicz.
wkt
