Minister zdrowia bez zmian. Arłukowicz nie chce wrócićMinister zdrowia bez zmian. Arłukowicz nie chce wrócić

FacebookTwitter

Fatalna kondycja polskiej ochrony zdrowia nie wystarczyła, by doszło do zmiany na stanowisku ministra zdrowia. Jolanta Sobierańska-Grenda pozostaje w rządzie, choć jej dymisja jeszcze niedawno wydawała się niemal oczywista. Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że w koalicji przez pewien czas trwała łapanka na jej następcę. Jednak kolejnym wybrańcom udało się umknąć. Zatem wielkiej rekonstrukcji rządu na razie nie będzie, choć, jak twierdzi, dziennik pozycja jednego z ministrów pozostaje niepewna.

Zrzut: "Obsadzał stanowiska swoimi ludźmi, nie KO"

Jednym z ministrów, których pozycja może być zagrożona, jest Wojciech Balczun. Według rozmówców „Rzeczpospolitej”  od miesięcy mówi się o odejściu obecnego szefa Ministerstwa Aktywów Państwowych.

Wojtek Balczun zgrał się i od miesięcy mówi się o jego zmianie 

– mówi „Rz” jeden z byłych ministrów w pierwszym rządzie Donalda Tuska.

Obecnemu ministrowi aktywów państwowych zarzuca się, że nie zrealizował jednego z ważnych postulatów dotyczących polskich firm, które "wciąż nie są premiowane".

Jak czytamy w "Rz", wokół Balczuna pojawiają się również zarzuty dotyczące sposobu obsadzania stanowisk. Krytyka dotyczy tego, że zamiast osób związanych z KO na kluczowych stanowiskach mieli pojawiać się ludzie związani z ministrem.

Łapanka na ministra zdrowia. Nikt nie dał się złapać 

Jeszcze niedawno znacznie bardziej realna wydawała się dymisja Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Powodem była m.in. afera związana z Warszawskim Szpitalem Południowym.

Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że w koalicji zaczęto szukać jej następcy. Jednym z rozważanych kandydatów był Bartosz Arłukowicz. Obecny europoseł i były minister zdrowia w rządzie PO-PSL o dziwo nie zgodził się, by rzucać lukratywną posadę w Brukseli na rzecz ponownego objęcia resortu, doprowadzonego do ruiny.

Według "Rz" poszukiwano również osoby z autorytetem medycznym, która mogłaby przejąć odpowiedzialność za resort, a jako przykład miał służyć prof. Zbigniew Religa w pierwszym rządzie PiS. Jednak również nie znaleziono chętnego. 

Siłą rzeczy Jolanta Sobierańska-Grenda obroniła zatem swoją pozycję w rządzie Tuska.

sc/źr. wPolityce.pl za rp.pl

 

 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.