Jaki podsumował kadry Tuska! "Kto głupszy może być ministrem..."Jaki podsumował kadry Tuska! "Kto głupszy może być ministrem..."
Wiceminister edukacji Karolina Zioło-Pużuk zdecydowała się porozmawiać z warzywami i owocami, by powiedzieć im, że stały się ofiarami prawicowej ideologii. "Selerze, papryko, grejpfrucie i ty dynio jesteście uosobieniem lewackiej ideologii" - brzmią słowa wiceminister. Jej film można zobaczyć sieci, a odniósł się do niego europoseł PiS Patryk Jaki. "Dobrze by było, żeby pani zamiast nagrywać debilne filmiki, po prostu poczytała dokumenty. Polska jest jedynym państwem, które wprowadziło dietę planetarną" - mówi Jaki.
Uczniowie chodzą głodni, rodzice protestują, a kierownictwo MEN nagrywa "debilne" - zdaniem Patryka jakiego - filmiki broniąc diety planetarnej. Wiceminister Karolina Zioło-Pużuk zostanie na długo z zapamiętana ze swej "twórczości".
Kolejna "wiceministra" chce pouczać Polaków o diecie, a nawet nie widzi absurdu swojego nagrania
- napisał na X europoseł PiS Patryk Jaki.
Teraz to już mam przekonanie. Do rządu Tuska dobierają na zasadzie kto głupszy może być ministrem
- mówi na graniu zamieszczonym w sieci europoseł PiS Patryk Jaki i pokazuje kuriozalny film z wiceminister Karoliną Zioło-Pużuk, która gada do warzyw i owoców.
Selerze, papryko, grejpfrucie i ty dynio jesteście uosobieniem lewackiej ideologii. Zdrowe w każdej postaci. Mało soli, mało cukru, pełne witamin. Idźcie do szkół i głoście lewackie idee
- słychać słowa wiceminister Zioło-Pużuk, która nieudolnie próbuje ośmieszyć krytykujących dietę planetarną, którą narzuciła uczniom jej szefowa Barbara Nowacka. Pełna grozy muzyka i wymachiwanie wskaźnikiem ma zapewne straszyć wszystkich jej przeciwników.
Tak, prawica widzi rozporządzenie na temat żywienia dzieci i młodzieży w szkołach. A o co chodzi? Chodzi o to, żeby posiłki były zdrowe, pełne dobrego białka i zwierzęcego i roślinnego, i zbilansowane. Chodzi o zdrowie, a nie o spisek.
- wyjaśnia uspokojonym już głosem Zioło-Pużuk.
Nowacka zaciekle broni "diety planetarnej". Ależ dostała odpowiedź!
Odpowiedź Jakiego
Obiady w szkołach miały być zdrowe i smaczne, a skończyło się na warzywnej brei kupowanej za grube pieniądze.
Więc pani minister nie. W tej sprawie nie chodzi o to, żeby dzieci jadły więcej warzyw, dlatego że ta dieta została wprowadzona już za czasu naszych rządów. W tej sprawie nic się nie zmienia. To jest oczywiste, że dzieci mają jeść więcej warzyw takich właśnie jak papryka. I dobrze by było, żeby pani zamiast nagrywać debilne filmiki, po prostu poczytała dokumenty, które wasze ministerstwo czy pani tworzy. To po pierwsze. Po drugie, rodzicom chodzi o coś innego. I dobrze, żeby pani się wsłuchała w głos rodziców, ludzi, którzy mają dzieci. Oni mówią i słusznie, że dwa na 5 dni żywienia nie można dzieci pozbawiać mięsa i zamian za to wprowadzać jakieś ideologiczne rozwiązania.
Polska jest jedynym państwem, które wprowadziło dietę planetarną i aż dwa obowiązkowo dni na pięć zakazuje mięsa. Tymczasem białko od zwierząt i od ryb jest najlepiej przyswajalną formą białka, najbardziej zdrową dla dzieci.I to, co wy robicie w tej sprawie to jest hańba. I to jest tak naprawdę sprawa dla CBA. Jak to się stało, że firmy, które do tej pory miały bardzo mały rynek, sprzedawały tych swoich kotlety strączkowe nagle dzięki wam uzyskały półpaństwowy monopol. Nagle stały się ogromnie bogate.
Dzieci chodzą głodne, ta dieta jest droższa, a zarabiają na tym tylko wybrane firmy i dlatego w przyszłości powinno to zbadać Centralne Biuro Antykorupcyjne, jak wrócimy do władzy. Jest jeszcze jedna rzecz, ja już nie zniosę tego, żeby to była jasność, że wy, ta pani wiceministra, ta druga wiceministra edukacji nas pouczała jak wygląda zdrowe żywienie i zdrowa dieta. A może zobaczcie na swoje własne stołówki, których tych zasad nie wprowadziliście. Jak chcecie coś wymuszać na dzieciach, to zacznijcie od siebie
- powiedział na nagraniu europoseł Jaki.
