Ile resort wydał na ukraińską konferencję? Trudno w to uwierzyć!Ile resort wydał na ukraińską konferencję? Trudno w to uwierzyć!

Śledzimy sprawę kosztów, jakie rząd Donalda Tuska oraz władze samorządowe Miasta Gdańsk poniosły w związku z konferencją nt. odbudowy Ukrainy. KPRM nie zdobył się na dobrowolne podanie wysokości wydanych sum. Na rozesłane przez naszą redakcję pytania jako pierwsze odpowiedziało Ministerstwo Finansów i Gospodarko, którego szef Andrzej Domański kierował pracami Komitetu Sterującego konferencji. W to, co otrzymaliśmy trudno jednak uwierzyć, ponieważ resort twierdzi, że wydał na międzynarodową konferencję 23 tys. zł. Jaką zatem rolę miał w niej pełnić minister Domański - ozdobną? Nie otrzymaliśmy całościowej sumy wydanej na konferencję z budżetu państwa.
W dniach 25–26 czerwca 2026 roku w Gdańsku odbyła się konferencja pt. „Odbudowa Ukrainy” (URC 2026). Patrząc na rozmach z jakim ją zorganizowano oraz nagłośnienie w mediach można było sądzić, że rząd Donalda Tuska musiał wydać sporo funduszy, ale informacji na ten temat ciągle nie ma. Wzięło w niej udział wielu brukselskich notabli, m.in. przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, wiceprzewodniczący ds. gospodarczych Valdis Dombrovskis, unijna komisarz ds. rozszerzenia Marta Kos, ale i kanclerz Niemiec Friedrich Merz oraz premierzy kilku europejskich krajów.
W przygotowanie konferencji zaangażowanych było kilka ministerstw i ratusz Miasta Gdańska. Portal wPolityce.pl zwrócił się 24 czerwca do tych instytucji o przekazanie informacji dotyczących poniesionych kosztów w związku z tą imprezą. 8 lipca nadesłano do naszej redakcji - tego samego dnia - odpowiedzi z resortów finansów i aktywów państwowych oraz z urzędu Miasta Gdańska, w których informowano, że termin przekazania informacji musi ulec przesunięciu do 24 sierpnia ze względu na konieczność zgromadzenia potrzebnych danych. Odpowiedzi brzmiały identyczne. Na nasze żądanie przekazania informacji o kosztach konferencji „Odbudowa Ukrainy” nie zareagował w ogóle minister w KPRM Paweł Kowal, który jest pełnomocnikiem Rządu ds. Odbudowy Ukrainy.
Najszybciej otrzymaliśmy informację z Ministerstwa Finansów i Gospodarki, którym kieruje Andrzej Domański. Przestawione portalowi wPoliotyce.pl sumy wprawiły nas w osłupienie.
Nasze pytania
Przesłaliśmy 17 szczegółowych pytań, dzięki którym chcieliśmy uzyskać informacje na temat:
• Ile już wydatkowano pieniędzy na przygotowanie konferencji?
• Ile funduszu z publicznych pieniędzy przeznaczyły na konferencję poszczególne ministerstwa?
• Jakie są koszty obsługi konferencji (bezpieczeństwo, eksperci, transport i logistyka, wynajem sal)?
• Czy pozyskano sponsorów i ile funduszy pochłonęły kontrakty z firmami zewnętrznymi, które obsługują Konferencję?
• Jaki jest koszt zaangażowania funkcjonariuszy policji i innych służb w obsługę konferencji?
• Ile wyniesie koszt obsługi medialnej i technicznej konferencji?
Bilans wydatków jest tym bardziej ciekawy ponieważ konferencja okazała się kompletną klapą, ponieważ polskie firmy nie uzyskały lukratywnych kontraktów. Trafiły one firm z innych krajów. Musieliśmy się zadowolić listami intencyjnymi, które podpisali szefowie PGE, Orlenu, Enei i Tauronu, a dotyczącymi zaangażowania w odbudowę ukraińskiej infrastruktury energetycznej.
Odpowiedź Ministerstwa Finansów i Gospodarki
W nadesłanej do redakcji portalu wPolityce.pl informacji resort, którym kieruje Andrzej Domański przyznał się do wydania dwóch niskich kwot, które wiązały się z konferencją „Odbudowa Ukrainy” (URC 2026). Nie uzyskaliśmy informacji o łącznej sumie wydanych funduszy. Trzeba podkreślić, że minister Domański stał na czele Komitetu Sterującego do spraw organizacji V edycji konferencji. Jego zastępcami byli m.in. wiceminister aktywów państwowych Wojciech Balczun i minister Paweł Kowal z KPRM, jako pełnomocnik Rządu ds. Odbudowy Ukrainy. Czego się dowiedzieliśmy?
Zgodnie z § 8 ust. 2 zarządzenia nr 12 Prezesa Rady Ministrów z dnia 29 stycznia 2026 r. w sprawie Komitetu Sterującego do spraw organizacji V edycji Konferencji Odbudowy Ukrainy (Ukraine Recovery Conference), udział w pracach Komitetu był nieodpłatny, toteż utrzymanie Komitetu Sterującego do spraw Konferencji URC nie wygenerowało dodatkowych kosztów dla budżetu państwa. Wszystkie spotkania Komitetu odbyły się w siedzibie Ministerstwa Rozwoju i Technologii
- czytamy na we wstępie nadesłanej do nas korespondencji, który dotyczy pytania o koszty obsługi i utrzymania Komitetu Sterującego konferencji.
W dość specyficzny sposób ministerstwo zdecydowało się odpowiedzieć na 4 nasze pytania.
Nr 7: Ile osób zostało zaangażowanych do obsługi Komitetu Sterującego i jaka jest suma wydatkowanych pieniędzy w związku z ich pracą?
- zapytaliśmy
Obsługą prac Komitetu Sterującego zajmowali się pracownicy Biura Ministra oraz Departamentu Handlu i Współpracy Międzynarodowej w Ministerstwie Rozwoju i Technologii. Realizowali oni te zadania w ramach zwykłych obowiązków służbowych. Z tytułu obsługi Komitetu nie były wypłacane dodatkowe wynagrodzenia ani dodatki zadaniowe
- brzmiała odpowiedź resortu finansów, w której nie podano ile osób z Biura Ministra Domańskiego - szefa komitetu - było zaangażowanych w przygotowanie konferencji. Wiemy jedynie, że nic im za to nie wypłacono. Tę informację będzie można niebawem zweryfikować w kontekście motywów, którymi ministerstwo będzie się kierować przyznając urzędnikom cykliczne premie. Na premie resort wydał w latach 2024-2025 łącznie ponad 82,7 mln zł, przy czym w tym roku do 15 kwietnia - zgodnie z odpowiedzią na poselską interpelację - pracownikom ministerstwa nie wypłacono żadnych nagród za szczególne osiągnięcia w pracy zawodowej.
Odpowiedziano nam także na pytanie nr 8:
Jaki był koszt ekspertyz i analiz przygotowanych dla potrzeb Komitetu Sterującego?
I odpowiedź Ministerstwa Finansów, która ogranicza się tylko do kwestii ekspertyz zewnętrznych, nie ma tu ani słowa o ewentualnej pracy urzędników resortu, którzy takowe ekspertyzy mieliby przygotować.
Na potrzeby Komitetu Sterującego nie były zamawiane ekspertyzy ani analizy zewnętrzne
- czytamy w odpowiedzi MFiG.
Równie nieprecyzyjnie odpowiedziano nam na pytanie nr 14:
Proszę podać koszty logistyki dotyczące delegacji rządowych – polskiej i ukraińskiej. Kto obsługuje przejazd delegacji i ile to kosztowało budżet państwa?
Koszty Ministerstwa Finansów z tytułu delegacji krajowych związane z Konferencją Odbudowy Ukrainy URC 2026, które odbyły się w dniach 17 – 26 czerwca br. wyniosły 15 672,95 zł
- brzmi odpowiedź ministerstwa Andrzeja Domańskiego. Jak widać, nie ma ani słowa o tym, ile osób w tych delegacjach uczestniczyło, a zatem na ile osób ta suma się rozkłada. I wiele wskazuje na to, że w tej grupie nie ma ministra Andrzeja Domańskiego, ponieważ jego delegację prawdopodobnie rozliczono oddzielnie w ramach spotkania ministrów finansów.
Na nasze pytanie nr 16:
Proszę podać koszty związane ze zorganizowaniem wydarzeń towarzyszących Konferencji (eventy, rauty, panele dyskusyjne itd.)
Otrzymaliśmy osobną odpowiedź resortu.
Koszt spotkania wysokiego szczebla dla Ministrów Finansów (20 osób) – uczestników Ukraine Financial Coordination Group w ramach URC 2026 25
czerwca br. wynosił 7 541,60 zł.
NASZ NEWS. Rząd ukrywa koszty konferencji dla Ukrainy. Tak odpowiedzieli na pytania wPolityce.pl
Wnioski
Jakie można wyciągnąć wnioski z informacji Ministerstwa Finansów i Gospodarki nt. kosztów, jakie poniósł resort w związku z konferencją „Odbudowa Ukrainy” (URC 2026)?
- Ministerstwo nie podało łącznej sumy poniesionych przez siebie kosztów. Wskazano jedynie dwie kwoty 15 672,95 zł i 7 541,60 zł, które po zsumowaniu dają 23 214,55 zł. Czy jednak koszty delegacji są rzeczywiście jedynymi, a jeśli tak, to dlaczego w odpowiedzi nie widnieje łączna kwota? Bez odpowiedzi pozostało pytanie nr 1 dotyczące właśnie wskazania łącznej sumy wydatkowych funduszy z budżetu państwa? Resort utrzymuje, że nie poniósł żadnych kosztów związanych z obsługą Komitetu Sterującego konferencji, którym kierował minister Domański. Tu rodzi się pytanie czy
- Nie podano także żadnych liczb, dotyczących urzędników zaangażowanych w przygotowanie ukraińskiej konferencji i obsługę Komitetu Sterującego.
- Czy ministerstwo na prawdę nie ma informacji o tym, ile ogółem wzięto z budżetu państwa na zorganizowanie ukraińskiej konferencji? Czy rozliczy inne resorty z prawidłowości wydatkowanych środków w ramach funduszy budżetowych, którymi dysponują?
- Skoro sugeruje się, że MFiG nie zamawiało żadnych ekspertyz na zewnątrz, ponieważ wykonali je urzędnicy, to czy dysponowali wystarczającą znajomością realiów finansowych i gospodarczych ukraińskiego rynku. Minister Domański jest w końcu także ministrem gospodarki. A może od początku spodziewano się tego, że Polska nie będzie zbytnio zaangażowania w odbudowę Ukrainy. Otwarte pozostaje zatem pytanie, jaką rolę miał zatem odgrywać minister finansów Andrzej Domański, który był przecież jedną z kluczowych postaci w czasie tej konferencji, jako szef Komitetu Sterującego? Trudno oprzeć się wrażeniu, że przypadła mu rola jedynie ozdoby, kwiatka do kożucha.
Portal wPolityce.pl z ogromnym zaciekawieniem oczekuje odpowiedzi na nasze pytania ze strony pozostałych resortów, zwłaszcza zaangażowanego w konferencje w sposób szczególny Ministerstwa Aktywów Państwowych oraz gospodarza konferencji prezydent Miasta Gdańska, Aleksandrę Dulkiewicz. Wyznaczony przez nich samym dodatkowy termin mija 24 sierpnia.
