Horała nie wyklucza pozwania Szłapki za słowa o bezczynności
Szłapka oskarżył Horałę o bezczynność, kiedy działkę sprzedawał KOWR. Poseł PiS: Zobaczę, czy nadaje się to na pozew

"Jeszcze 8 grudnia, nie wiedząc o tym, że ta działka w międzyczasie została sprzedana, CPK nie zostało o tym poinformowane przez KOWR, wysyłałem pismo, żeby jej nie sprzedawać".
Rzecznik rządu Adam Szłapka obarcza odpowiedzialnością za sprzedaż działki, która mogła się przydać CPK, byłego pełnomocnika rządu ds. budowy portu Marcina Horałę. „Miał występować w interesie CPK, zlekceważył tę sprawę, nie zajął się tym” - mówił wczoraj w TVN24 minister rządu Donalda Tuska. „Pana Szłapkę to jeszcze muszę dokładnie przeanalizować, czy to by się nie nadawało na pozew o zniesławienie” - zareagował na słowa Szłapki poseł PiS Marcin Horała w RMF FM.
Rzecznik rządu Adam Szłapka uważa, że sprzedaż działki, która mogłaby być wykorzystana przy budowie linii kolejowej dla potrzeb CPK, powinna być precyzyjnie wyjaśniona. Goszcząc dziś w RMF FM, Szłapka nie potrafił jednak wyjaśnić, dlaczego prokuratura wszczęła dochodzenie dopiero po ujawnieniu sprawy przez WP, choć spółka CPK złożyła zawiadomienie do prokuratury w lipcu tego roku. CPK czekał zatem aż półtora roku z powiadomieniem prokuratury. Kłamstwem okazały się słowa Donalda Tuska i Waldemara Żurka, którzy twierdzili, że prokuratura prowadzi sprawę już od kilku miesięcy. Szłapka odpowiedzialnością za sprzedaż działki w grudniu 2023 r. obarcza nie tylko szefa resortu rolnictwa Roberta Telusa i wiceministra Rafała Romanowskiego, ale także byłego pełnomocnika rządu ds. CPK posła Marcina Horałę.
Pan minister Horała, który miał występować w interesie CPK, zlekceważył tę sprawę, nie zajął się tym
— mówił wczoraj w TVN24 Szłapka i dodał, że Horała „ponosi za to też odpowiedzialność nie mniejszą niż pan Telus”.
Jestem ciekaw, czy on zostanie zawieszony w prawach członka Prawa i Sprawiedliwości. o jest sprawa, która musi być wyjaśniona rzetelnie przez odpowiednie organy. Sytuacja, w której w ciągu 24 godzin wysocy urzędnicy państwowi i politycy doprowadzają do zbycia jakiejś ważnej, atrakcyjnej działki, to wygląda bardzo źle
— oświadczył rzecznik rządu.
CZYTAJ TAKŻE: Kolejna blaga rządzących! „Donald Tusk wprowadził nas wszystkich w błąd. Afera CPK nie jest wyjaśniana zgodnie z procedurami”
To Lasek nic nie zrobił
Chodzi o działkę o powierzchni 160 ha w miejscowości Zabłotnia, przez którą mogła przebiegać linia kolei dużej prędkości z Warszawy do lotniska CPK. Wirtualna Polska napisała w poniedziałek, że w 2023 r. - niedługo przed oddaniem władzy przez PiS - Ministerstwo Rolnictwa wydało zgodę na sprzedaż należącej do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR) działki wiceprezesowi firmy Dawtona. Według WP w 2023 r., ale jeszcze przed transakcją, firmę Dawtona odwiedzał ówczesny minister rolnictwa Robert Telus. Dziś wp.pl podała, że do kwietnia 2024 r. KOWR okłamywał Centralny Port Komunikacyjny w sprawie działki, a CPK - już pod nowymi rządami - czekał półtora roku z powiadomieniem prokuratury.
Były pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego Marcin Horała (PiS) tłumaczył dziś w RMF FM, że do momentu, kiedy opuścił swoje stanowisko, nie miał informacji o tym, że działka została zbyta. Wskazał też, że działka w Zabłotni nie była na terenie inwestycji CPK, tylko w jej otoczeniu.
Jeszcze 8 grudnia (2023 r. - przyp. red.), nie wiedząc o tym, że działka w międzyczasie została sprzedana, wysyłałem pismo, żeby jej nie sprzedawać
— powiedział poseł Horała i wyjaśnił, że ten rzekomy skok wartości działki, wcale nie musi nastąpić, ponieważ wynika tylko z pewnej opcji. Chodzi jedynie o możliwość powstania na tym terenie centrum magazynowego dla potrzeb CPK, którego tam być nie musi.
To nie była działka na terenie CPK, czyli lotniska, węzła i tak dalej, tylko w otoczeniu. Więc na samym terenie CPK to nie tylko, że te działki w takim wykazie były i były przekazywane do CPK, ale również co do nawet działek pierwotnych CPK miało prawo pierwokupu
— powiedział poseł PiS. Poza tym, wiceprezes Dawtony Piotr Wielgomas napisał w oświadczeniu, że KOWR może odkupić działkę w każdej chwili do grudnia 2028 r. po tej samej cenie, ponieważ takie zastrzeżenie znajduje się w umowie sprzedaży.
Dzisiaj rano mamy nowy artykuł Wirtualnej Polski, która analizuje, co się działo po 13 grudnia z tą działką. Przez 595 dni pan Maciej Lasek realnie nic z tą sprawą nie zrobił
— powiedział w RMF24 Marcin Horała.
Ja i podległe mi instytucje robiły w tej sprawie wszystko, co było w naszych kompetencjach. Niestety przestały robić po zmianie pełnomocnika rządu. (…) To są słowa pana Laska. Jeszcze 8 grudnia, nie wiedząc o tym, że ta działka w międzyczasie została sprzedana, CPK nie zostało o tym poinformowane przez KOWR, wysyłałem pismo, żeby jej nie sprzedawać. Kiedy się CPK, neo-CPK w ogóle dowiedziało, że do sprzedaży doszło? W kwietniu 2024 roku
— oświadczył były wiceminister funduszy i polityki regionalnej.
Galopada Szłapki i ewentualny pozew Horały
Poseł Horała zastanawia się, czy w związku z twierdzeniami Szłapki nie złoży prywatnego pozwy o zniesławienie.
Pana Szłapkę to jeszcze muszę dokładnie przeanalizować, czy to by się nie nadawało na pozew o zniesławienie. Wczoraj wieczorem przedstawiciele rządu wymachiwali moim pismem z 8 grudnia, gdzie piszę do KOWRu, żeby nie sprzedawać tej działki
— zapowiedział poseł PiS Marcin Horała w RMF24.
W tej sprawie każdy odpowiada za siebie i musi przedstawić działania, które podjął. Ja przedstawiam, media to opisują - pan premier Tusk powiedział, że po otrzymaniu pisma 24 listopada nic nie zrobiłem, a już wieczorem przekazał, że zrobiłem, tylko ich zdaniem o parę dni za późno. No nawet jak za późno, to jednak nadal się coś robi, a nie nic. Więc kolejne pomówienie. Każdy z nas tutaj już musi przedstawić swoje działania i w sposób wiarygodny wytłumaczyć, jeżeli chce swoje dobre imię obronić
— przyznał były pełnomocnik rządu ds. CPK.
CZYTAJ TAKŻE: KOWR kłamał mówiąc, że działki pod CPK nie da się odkupić po cenie sprzedaży! „Nasi posłowie dotarli do aktu notarialnego”
koal/PAP/RMF24
