Dubaj, Romanowski i Kral. Mocna reakcja LewandowskiegoDubaj, Romanowski i Kral. Mocna reakcja Lewandowskiego

FacebookTwitter

Nowe ustalenia Wirtualnej Polski i TVN24 wskazują, że Marcin Romanowski miał szukać możliwości uzyskania rezydentury w Dubaju poprzez założenie spółki w ZEA. Miał mu to załatwić szef Zondacrypto Przemysław Kral. Tymczasem mec. Bartosz Lewandowski, ówczesny adwokat obu mężczyzn, odpiera sugestie o swoim udziale w tych działaniach, podkreślając, że o zaistniałej sytuacji dowiedział się dopiero z medialnej publikacji.

Z informacji WP i TVN24 wynika, że były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski miał szukać azylu w Dubaju, z pomocą szefa Zondacrypto Przemysława Krala założyć spółkę w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, na której podstawie mógłby uzyskać wizę rezydencką. Jak podają portale, kontakt z szefem Zondacrypto w imieniu Romanowskiego utrzymywał jego obrońca mec. Bartosz Lewandowski, który pełnił również funkcję pełnomocnika Krala.

Przemysław Kral miał w ZEA przetarte szlaki. Ludzie związani z Zondacrypto mówią nam, że ich były szef opisywał ścieżkę jako prostą: zakłada się spółkę, dostaje się wizę. Sam z niej korzystał, miał w Emiratach miejscową wspólniczkę

- podano.

W publikacji Wirtualnej Polski i TVN24 wskazano, że Kral zakładał wcześniej również spółki w ZEA w imieniu założyciela giełdy Zondacrypto Sylwestra Suszka, który zaginął w 2022 r. Dodatkowo miał on organizować i przedłużać wizę rezydencką Suszka oraz zajmować się wynajmem mieszkania potrzebnego do utrzymania statusu rezydenta. Redakcje podały, że ze względu na status Romanowskiego, który wiosną 2026 r. był poszukiwany listem gończym i objęty Europejskim Nakazem Aresztowania, nikt nie chciał założyć na niego spółki.

Prokuratura Krajowa unieważniła Romanowskiemu paszport dyplomatyczny i zwykły w listopadzie 2025 r. W publikacji media przekazały, że cztery miesiące później skan dokumentu tożsamości Romanowskiego trafił do Krala w celu założenia na jego podstawie spółki w Dubaju.

„Nie uczestniczyłem w żadnych...”

Głos w sprawie zabrał mec. Bartosz Lewandowski we wpisie na platformie X, ponieważ autorzy tekstu o Marcinie Romanowskim, Przemysławie Kralu i Dubaju nie przedstawili jego stanowiska.

Wszyscy uważają Przemysława Krala za prezesa Zondacrypto, a był on przede wszystkim adwokatem, prowadzącym kancelarię w Katowicach, z oddziałami w Mediolanie i Londynie. Z jego zespołem pracowaliśmy kilka miesięcy i oceniam wysoko ich poziom merytoryczny; nigdy nie zabiegałem i nie prosiłem mec. Krala, aby pomógł mojemu klientowi Marcinowi Romanowskiemu, a doradztwo w tym zakresie osobie, która przebywała legalnie na terytorium państwa UE posiadającego azyl polityczny, nie jest żadnym przestępstwem. Jeśli pan Marcin Romanowski chciał sprawę konsultować z innymi prawnikami, to miał do tego pełne prawo

- wskazał mec. Lewandowski.

Jak podkreślił prawnik, nie uczestniczył on „w żadnych działaniach związanych z uzyskaniem jakiejkolwiek wizy @RomanowskiPL, nawet nie wiem, czy mój klient udzielił pełnomocnictwa w tym zakresie mec. Kralowi, czy członkom jego kancelarii”.

O tym, że był składany jakiś wniosek dowiedziałem się z artykułu

- zapewnił.

Z uwagi na to, że mam swoje jednoznaczne stanowisko w kwestii tego, co jest, a co nie jest prawnie dopuszczalne w sytuacji poszukiwań międzynarodowych, prowadziłem z posłem Marcinem Romanowskim bogatą korespondencję, którą - w szczęście - mam do dzisiaj i zarzucanie mi, że wspierałem w jakikolwiek sposób dalsze wyjazdy z Węgier po ponownym wydaniu ENA w lutym 2026 r., jest kompletnym nieporozumieniem. Korespondencja ta jest objęta tajemnicą obrończą i nie mogę jej upublicznić

- napisał.

Na szczęście czując „pismo nosem” i fakt konsultowania się przez Marcina Romanowskiego z inną kancelarią, zażądałem przedstawienia mi przez Marcina Romanowskiego pisemnego oświadczenia, które zostało sporządzone 5.04.2026 r. a doręczone do kancelarii 17.04.2026 r. Mój Mandant zgodził się na jego opublikowanie, co też czynię. Dodaje też fragment książki z potwierdzeniem doręczenia korespondencji

- zaznaczył mec. Lewandowski.

„Spotkali się i za moimi plecami...”

W jego ocenie „daleko niezgodne z zasadami standardów dziennikarskich jest przygotowywanie tekstów ze zgody założoną tezę, wiedząc, że nie mogę upublicznić - jako adwokat i obrońca - ani mojej korespondencji z Marcinem Romanowskim na temat konsekwencji wydania ENA, także mojego poglądu na ten temat, jak również wypowiadać się w sprawie spotkań i konsultacji udzielanych w sprawach karnych”.

Moje odpowiedzi dla panów redaktorów nie miały żadnego znaczenia - przekaz jest jasny: Lewandowski załatwiał Romanowskiemu ucieczkę. Rozumiem, że istnieje chęć zdyskredytowania mnie, rządzący robili już ze mnie rosyjskiego agenta, miałem być zamieszany w oszukiwanie ludzi na giełdzie krypto (sam notabene straciłem spore pieniądze), potem Zonda miała rzekomo finansować moje usługi dla Zbigniewa Zbiory itp. Teraz problem wynika z tego, że Marcin Romanowski i inny mecenas - za ich wolą - spotkali się i za moimi plecami omawiali działania prawne, które i tak nie mogły się udać

- ocenił.

Jeśli - jak czytam - za to mam „iść siedzieć”, a Prokuratura Waldemara Żurka już jest w blokach startowych, aby stawiać mi zarzuty i zawiesić prawo wykonywania zawodu, to jestem gotów, choć zmierzycie się z twardymi faktami oraz dowodami. Rolą adwokata jest bronić klienta. Tajemnica obrończa jest nienaruszalna

- dodał mec. Lewandowski.

tt/źr. wPolityce.pl za X, PAP

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.