Romanowski u sercanów? "GW" szukała sensacji. Jest odpowiedź zakonu!Romanowski u sercanów? "GW" szukała sensacji. Jest odpowiedź zakonu!
Czy poseł Marcin Romanowski przebywa w Naddniestrzu i korzysta z pomocy księży sercanów? Tak niedawno donosiła „Gazeta Wyborcza”, jednak drugą z informacji zdementował zakon. Absolutnie żadnego kontaktu ze strony Romanowskiego nie było - powiedział "Faktowi" ks. Włodzimierz Płatek, rzecznik Prowincji Polskiej Księży Sercanów.
Gdzie przebywa były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski? W ubiegłym tygodniu sędzia Anna Ptaszek z Sądu Okręgowego w Warszawie poinformowała, że wpłynął wniosek polityka opozycji o wydanie listu żelaznego, a przesyłkę nadano z Naddniestrza. Z kolei „Gazeta Wyborcza” pisała ostatnio, że „zbieg prawdopodobnie korzysta z pomocy księży sercanów.
W Naddniestrzu zakon prowadzi pięć parafii. Dziennik z Czerskiej próbował połączyć ponadto sprawę Romanowskiego z ks. Michałem Olszewskim, który również jest sercaninem.
Ks. Płatek: To kaczka dziennikarska
Doniesienia medialne, jakoby poseł opozycji, który opuścił Polskę, obawiając się o uczciwość procesu, schronił się w zakonie, zdementował ks. Włodzimierz Płatek, rzecznik Prowincji Polskiej Księży Sercanów.
Łączenie sercanów z tą sprawą to kaczka dziennikarska. Rozmawiałem z przełożonym Dystryktu Mołdawskiego, księdzem Marcinem Janusiem, i mam jego oficjalne stanowisko. Absolutnie żadnego kontaktu ze strony Romanowskiego ani jego otoczenia nie było z żadnym księdzem w Tyraspolu. Duchowni absolutnie nic nie wiedzą na ten temat. To totalne bzdury wyssane z palca
— mówi ks. Płatek w rozmowie z „Faktem”.
Duchowny zwrócił ponadto uwagę, że są to przede wszystkim parafie naddniestrzańskie, ponieważ tamtejsi księża posługują nie tylko Polakom, ale miejscowej ludności w ogóle.
Siłą rzeczy, jako Polacy pracujący w tym regionie — choć mamy już także księży miejscowych — mają oni kontakty z rodzinami polskiego pochodzenia, osobami mającymi polskie korzenie czy z polską ambasadą. To jest zupełnie normalne
- wskazał.
jj/wPolityce.pl, za: Fakt.pl
