Czy założy nową partię? Tak Morawiecki zareagował na pytanieCzy założy nową partię? Tak Morawiecki zareagował na pytanie

"Nie ma hegemona na polskiej prawicy. Musimy uczyć się współpracować. Spory w prawicy to są spory w rodzinie, a spory z koalicją rządzącą to jest obrona Polski przed dewastacją" - powiedział w b. premier, lider stowarzyszenia „Rozwój Plus” Mateusz Morawiecki. Były szef rządu podkreśla teraz, że „wszystko toczy się wokół tego, w jaki sposób pokonać rząd Donalda Tuska”.
Wczoraj prezes PiS Jarosław Kaczyński podjął decyzję o wykluczeniu z partii parlamentarzystów, którzy należą do Stowarzyszenia "Rozwój Plus" Mateusza Morawieckiego. W jego ocenie od początku dążyli oni do rozłamu ugrupowania. We wtorek jego decyzję ma zatwierdzić Komitet Polityczny PiS. Morawiecki poinformował z kolei, że jego stowarzyszenie liczy obecnie 40 posłów, jednego senatora i trzech europosłów.
Ludzie Morawieckiego liczą na prezydenta? "Przyjdzie tata i zrobi porządek"
Morawiecki woli mówić o pokonaniu Tuska
Były szef rządu powiedział na antenie Telewizji Republika, że „wszystko toczy się wokół tego, w jaki sposób pokonać rząd Donalda Tuska”.
I to jest podstawowa przesłanka mojego działania również. (...) Otóż w ostatnich latach widzieliśmy wyraźnie zmiany na polskiej scenie politycznej, ale też zadajmy sobie pytanie, jak to było możliwe, że przez sześć lat, kiedy ja kierowałem rządem, przez osiem lat polityką gospodarczą w ramach obozu Zjednoczonej Prawicy, potrafiliśmy zwyciężać z Donaldem Tuskiem i to nawet dwa razy, a Konfederacja jeszcze w 2023 r. miała nieco powyżej 7 proc.
- wskazał Morawiecki.
Przekonywał, że było to możliwe przede wszystkim przez umiejętność rządzenia.
Ja potrafię rządzić i wiem, jak zwyciężać właśnie z Donaldem Tuskiem. I myślę, że to jest najważniejsza rzecz dzisiaj, żebyśmy podkreślali, aby cała prawica potrafiła wypracować odpowiednią strategię pokonania Donalda Tuska. Nie ma dzisiaj hegemona na polskiej prawicy. Musimy uczyć się współpracować. Spory w prawicy to są takie spory w rodzinie. Natomiast spory z koalicją rządzącą, z rządem Donalda Tuska, to jest obrona Polski przed dewastacją. To jest obrona Polski przed politycznym wandalizmem
- ocenił.
I właśnie po to powstało stowarzyszenie „Rozwój Plus”, żeby łączyć to, co było zawsze najważniejsze w czasie, kiedy prawica wygrywała. Ja nie mówię, że ja jestem największym prawicowcem i największym konserwatystą. Ja tylko mówię, że wiem, jak zwyciężać z Donaldem Tuskiem, bo pokonaliśmy go, kiedy ja byłem premierem, dwa razy. I to było siłą właśnie polskiej prawicy. I po to powstało stowarzyszenie „Rozwój Plus”, aby łączyć w sobie te dwa podstawowe wymiary - wymiar tożsamościowy, dbałość o polską tradycję, wiarę, kulturę, wartości rodzinne (...) , ale także stawianie na ambitny rozwój
- podkreślił.
Kulisy rozmowy i wybór Czarnka. Prezes PiS: To bardzo go uderzyło
Czy założy nową partię?
Pytany, czy czuje się winny rozłamowi PiS-u, odpowiedział: „nie, dlatego, że do ostatniej chwili walczyłem o jedność, wyciągaliśmy rękę do zgody”. Jak dodał, jemu i innym członkom stowarzyszenia zależało na tym, żeby dalej działać jako jedna organizacja „oddychająca dwoma zdrowymi płucami”.
Tymczasem jedno zdrowe płuco zostało amputowane, zostaliśmy wypchnięci
- stwierdził.
Morawiecki był pytany czy założy nową partię.
Nie ma dzisiaj jeszcze debaty tutaj między nami w tej sprawie. (...) To, że nie ma tej debaty jest najlepszym potwierdzeniem tego, że byliśmy zaskoczeni tym bardzo brutalnym wypchnięciem nas z Prawa i Sprawiedliwości. Nie chcieliśmy tego do samego końca i walczyliśmy do samego końca o zgodę
- powtórzył.
Na pytanie, czy jest już dogadany z PSL-em lub Polską 2050, zaprzeczył.
Nie tylko nie jestem dogadany, ale takich rozmów w ogóle nie prowadziłem i nie zamierzam prowadzić. Każdy, kto dzisiaj żyruje ten rząd, każdy, kto ten rząd dzisiaj podpiera, choćby nawet to była podpórka wątła, jak trzcina wodna, nie jest dla mnie jakimkolwiek partnerem do rozmów. W związku z tym nie prowadzimy takich rozmów
- przekonywał były premier.
Mateusz Morawiecki nie zamierza zrywać kontaktów z innymi politykami Prawa i Sprawiedliwości.
Tak jak rozmawia się w świecie polityki, poprzez najrozmaitsze formaty, kuluary, spotkania, które czasami są przez różne media ujawniane, czasami nie, na tym polega polityka, na rozmowach. I ja się nie odżegnuję od rozmów z nikim, kto jest wrogiem Donalda Tuska
- podkreślił.
Mentzen skomentował rozłam w PiS. "Rozumiem rozgoryczenie..."
