Ludzie Morawieckiego liczą na prezydenta? „Przyjdzie tata...”Ludzie Morawieckiego liczą na prezydenta? "Przyjdzie tata i zrobi porządek"

szyn horał.webp
Fratria/PAP/Darek Delmanowicz / Posłowie Szymon Szynkowski vel Sęk i Marcin Horała z "Rozwój Plus" liczą na pomoc prezydenta w rozwiązaniu konfliktu wewnątrz PiS.
FacebookTwitter

Posłowie PiS Szymon Szynkowski vel Sęk i Marcin Horała, którzy mają być wykluczeni z partii uważają, że prezydent Karol Nawrocki mógłby pomóc w rozwiązaniu konfliktu wewnątrz ugrupowania. "Niektórzy mówią, że prezydent to jest ojciec narodu. Czasem jak dzieci się za bardzo pokłócą, poszarpią, to przyjdzie tata i zrobi porządek - powiedział w czasie konferencji poseł Horała. Wczoraj Jarosław Kaczyński poinformował, że trzydziestu kilku posłów jego formacji „zrezygnowało z członkostwa”, ponieważ nie złożyła oświadczeniu o wystąpieniu ze Stowarzyszenia "Rozwój Plus" Mateusza Morawieckiego.

W czwartek o północy upłynął termin wyznaczony przez kierownictwo PiS na złożenie przez parlamentarzystów oświadczeń o nieprzynależeniu do stowarzyszeń pod groźbą wykluczenia z partii. Sprawa dotyczy przede wszystkim członków założonego przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego Stowarzyszenia "Rozwój Plus". Wczoraj prezes Jarosław Kaczyński poinformował, że trzydziestu kilku posłów jego formacji „zrezygnowało z członkostwa”, a decyzję w tej sprawie ma we wtorek zatwierdzić Komitet Polityczny PiS. W wywiadzie dla Telewizji wPolsce24 prezes Kaczyński powiedział, że nie "miał żadnych wątpliwości do czego tutaj się dąży".

Chodzi o rozbicie partii można było sądzić już wtedy, gdy powstało stowarzyszenia. Natomiast, kiedy doszło do tych rozmów, to trudno, żebym nie przyjął do wiadomość czegoś, co zostało mi wprost powiedziane

- powiedział prezes PiS w Telewizji wPolsce24.

Były premier Mateusz Morawiecki i skupieni wokół niego parlamentarzyści mówią z kolei, że są z partii wypychani. Dziś w Poznaniu konferencję prasową zwołali działający w Stowarzyszeniu "Rozwój Plus" – Marcin Horała i Szymon Szynkowski vel Sęk. Obaj podkreślili, że nadal liczą na „opamiętanie w Prawie i Sprawiedliwości”. Zastanawiające jest jednak to, że liczną na prezydenta Karola Nawrockiego w rozwiązaniu konfliktu wewnątrz PiS.

JACEK KARNOWSKI: Jarosław Kaczyński nie miał w istocie wyjścia

Decyzje już zapadły

To formacja, w której spędziliśmy po ponad 20 lat. Mamy nadal nadzieję, że Prawo i Sprawiedliwość nie dokona takiego samoookaleczenia, wyrwania sobie jednego płuca czy obcięcia sobie jednej z nóg. Organizm, który traci tak ważne organy, potem dobrze nie funkcjonuje. My nie chcemy w żaden sposób z partii wychodzić. Te oświadczenia, które mieliśmy podpisywać, nie dotyczyły pozostania w partii. Nasze deklaracje członkowskie nie miały okresu ważności. Apelujemy jeszcze raz o opamiętanie. (...) Jest to ruch autodestrukcyjny, samobójczy wręcz, więc dobrze by było się od niego powstrzymać. Główny przeciwnik, żeby nie powiedzieć wróg, jest jeden. To jest Donald Tusk i ten zły rząd, który trzeba zmienić po prostu na dużo, dużo lepszy. Taki jest wymóg chwili

- powiedział Horała. Dodał, że formacja mająca „dwa płuca czy dwa skrzydła będzie zdobywać więcej głosów i będzie mieć szansę zmienić obecny, zły rząd”.

Z kolei były szef MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk podkreślił, że PiS od początku było ugrupowaniem wielonurtowym.

W czasie swojej działalności w PiS zakładałem różne stowarzyszenia, dzisiaj jestem członkiem trzech stowarzyszeń. Nigdy nie było to dla kierownictwa PiS problemem ani powodem do podejrzewania mnie o to, że chcę opuścić partię. Stowarzyszenie Rozwój Plus w swoim założeniu miało wzbogacić ofertę programową Prawa i Sprawiedliwości poprzez działalność ekspercką, naukową i analityczną

- powiedział polityk.

Zdaniem obu posłów, część otoczenia Jarosława Kaczyńskiego przekonała prezesa PiS, iż koncepcja „dwóch płuc” nie jest właściwa, a partia powinna zaostrzyć kurs i walczyć o elektorat Konfederacji. Nie chcieli jednak wskazywać konkretnych osób.

Prezydent miałby się włączyć?

Zdaniem posła Marcina Horały w rozwiązaniu sporu mógłby pomóc prezydent Karol Nawrocki.

Prezydent nie uczestniczy w partyjnych rozgrywkach. Sam jest bezpartyjny. Natomiast oczywiście jest tak, że ma ogromny autorytet nie tylko w prawicowym, ale szerzej – elektoracie. Więc gdyby tylko zechciał tego autorytetu użyć do tego, żeby tę sytuację uporządkować, to moim zdaniem z pewnością byłoby to skuteczne. Niektórzy mówią, że prezydent to jest ojciec narodu. Czasem jak dzieci się za bardzo pokłócą, poszarpią, to przyjdzie tata i zrobi porządek

- powiedział b. wiceminister infrastruktury.

Kulisy rozmowy i wybór Czarnka. Prezes PiS: To bardzo go uderzyło

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.