Jarosław Kaczyński nie miał w istocie wyjściaJACEK KARNOWSKI: Jarosław Kaczyński nie miał w istocie wyjścia

mid-26724140.webp
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński w siedzibie partii przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie (fot. PAP/Leszek Szymański)
FacebookTwitter

1. Zasadniczą przyczyną rozłamu jest niepewność co do intencji grupy Mateusza Morawieckiego. Tej niepewności nie były w stanie uśmiercić propozycje kompromisu składane przez byłego premiera, ponieważ wcześniej środowisko to zbyt ostentacyjnie sugerowało, że idzie swoją drogą. Budowało swoje struktury, dystansowało się od PiS, rozglądało się poza PiS. Jeśli coś ma trąbę, wielkie uszy i cztery grube nogi, to raczej jest to słoń. Tak samo z partią - jeśli ktoś wyraźnie idzie na swoje, to i milion słów nie zgasi wątpliwości. 

2. Prezes Jarosław Kaczyński nie miał w istocie wyjścia. Trwanie w klinczu gwarantowało klęskę. Jedyne czym mógł zarządzać prezes PiS, to kalendarz wydarzeń. I zarządził w sposób dla swojej partii bardzo korzystny. Grupa Mateusza Morawieckiego znalazła się na swoim w środku sezonu urlopowego, w czasie, gdy ogłaszanie nowej inicjatywy trafi w próżnię. Prezes PiS znów pokazał, że w pełni panuje nad sytuacją. 

3. W tle decyzji prezesa Jarosława Kaczyńskiego jest coś jeszcze: chęć odzyskania manewrowości politycznej przez PiS. Środowisko Mateusza Morawieckiego w istocie uniemożliwiało podjęcie walki o tych wyborców, którzy przesunęli się na prawo i którzy są dziś w obu Konfederacjach. Każdy ruch w prawo spotykał się z negacją (może słuszną, może nie - nie to jest istotą sprawy). Prawo i Sprawiedliwość nie mogło realnie podjąć walki z prawicową konkurencją. Czy ta walka się powiedzie, tego nie wiemy. Wiemy jednak, że Jarosław Kaczyński lubi walczyć, i potrafi korygować kurs, nawet bardzo mocno. 

4. W telewizji wPolsce24 prezes PiS powiedział, że oba środowiska mogą się jeszcze spotkać w przyszłości. To ważna deklaracja. Pytanie, czy będzie to spotkanie dwóch silnych podmiotów, czy też raczej powrót po nieudanej próbie wybicia się na prawdziwą podmiotowość, powrót w stylu Solidarnej Polski. Czas szybko rozstrzygnie tę kwestię. Ale rzeczywiście, nie warto zamykać żadnych drzwi przesadnie mocnymi słowami. Ale i PiS staje przed ważnym egzaminem: jeśli szybko nie zamknie tej karty, jeśli pozwoli sobie na długi okres satysfakcji i odreagowania, będzie traciło.  

5. Szanse środowiska Morawieckiego na sukces polityczny oceniam sceptycznie. Pierwsze sondaże są dla tej grupy rozczarowujące. Jeśli ktoś ma 7 procent na starcie (w najlepszych sondażach), to realnie ma 3-4 proc. W czasie kampanii mniejszym partiom będzie bardzo trudno, będą ścierane przez wielkie formacje. Nie widać też poważnych partnerów do budowy czegoś większego. Gdyby PSL poszło tą drogą, szanse byłyby większe. Ale PSL nie pójdzie, bo zwyczajnie się boi Donalda Tuska. I wówczas Rozwój Plus stanie przed naprawdę poważnym pytaniem. I zrozumie, że popełniło poważny błąd polityczny. Bo w ramach PiS do Sejmu weszłoby 30 posłów tej grupy. Poza PiS może nie wejść nikt.

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.