Chciały przycisnąć Bosaka. Wtedy padły dosadne słowa!Chciały przycisnąć Bosaka. Wtedy padły dosadne słowa!
Krzysztof Bosak nie dał się wciągnąć w medialną nagonkę na Karola Nawrockiego! Wicemarszałek Sejmu w programie TVP Info w likwidacji ostro ocenił publikacje Onetu dotyczące prezydenta, mówiąc wprost o „brudnej kampanii” i próbie zohydzenia kandydata. Gdy prowadzące próbowały przekonywać, że zeznaniom składanym przed sądem należy dawać wiarę, polityk Konfederacji odpowiedział im bez ogródek!
Przed Sądem Okręgowym w Warszawie odbyła się jawna rozprawa procesu cywilnego, który prezydent Karol Nawrocki wytoczył wydawcy Onetu, spółce Ringier Axel Springer Polska. Sprawa dotyczy paszkwilu Jacka Harłukowicza i Andrzeja Stankiewicza z maja ubiegłego roku, wymierzonego w ówczesnego kandydata na najwyższy urząd w państwie, a w którym to wysunięto absurdalne insynuacje o rzekomym udziale Nawrockiego w sprowadzaniu prostytutek dla gości Grand Hotelu.
Choć to Onet zabiegał o to, by proces był publiczny, to właśnie świadkowie powołani przez pełnomocników liberalnego medium skompromitowali się we wtorek w sądzie.
Jednak media przychylne rządowi Donalda Tuska dwoją się i troją, by miotanie się świadków przed sądem przedstawić jako zeznania rzekomo obciążające Karola Nawrockiego...
„Brudna kampania”. Bosak nie zostawił na Onecie suchej nitki
I właśnie w tym temacie - można ująć - maglowany był Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu, w programie „Trójkąt polityczny” na antenie TVP Info w likwidacji.
Prowadzące program Aleksandra Pawlicka i Renata Grochal zaczęły od zaczepki, pytając Bosaka, czy jest "zadowolony z tego, że właśnie Konfederacja stoi za wyborem Karola Nawrockiego".
Może zaskoczę, ale ani nie oglądałem, ani nie czytałem. Szczerze powiedziawszy, w ogóle tej sprawy nie śledzę i niezależnie co tam było, jak to wyglądało w rzeczywistości, nie wpłynie to na moją ocenę, bo ja oceniam ludzi za pracę, a nie za to, co media prawdziwego lub nieprawdziwego na ich temat napiszą
- odparł wicemarszałek.
Ale to nie media, to jest rozprawa w sądzie
- próbowały interweniować dziennikarki.
Tak, ale rozprawa dotyczy tekstu Onetu i i tego, co Onet publikował. Moim zdaniem jest dość jasne, że Onet próbował Karola Nawrckiego jako kandydata zwalczać i że była brudna kampania u szczytu i zupełnie niemerytoryczna. Dlatego że nie dotyczyła sposobu wykonywania funkcji, dotyczyła po prostu próby zohydzenia wówczas kandydata Karola Nawrockiego jako kandydata na prezydenta
- punktował wicemarszałek.
Takie odpowiedzi nieco nastroszyły dziennikarki TVP Info w likwidacji. Kolejne słowa polityka Konfederacji mogły jeszcze bardziej je zaboleć.
Nie mam zaufania do mediów, nie mam zaufania do Onetu, nie mam zaufania do artykułów wyciągających jakieś brudy na finiszu kampanii
- dorzucał kolejne pociski Bosak.
„Jedni mówią prawdę, inni kłamią”
To już całkiem wyprowadziło prowadzące z równowagi. Padły zarzuty, że polityk Konfederacji "lekceważąco podchodzi do dziennikarzy", którzy "mają prawo prześwietlać przeszłość kandydata i jeśli kobieta zeznaje pod nazwiskiem przed sądem pod groźbą odpowiedzialności karnej to należy domniemywać, że mówi prawdę". Bosak odparł mocno, że dziennikarze "mają obowiązek pisać prawdę"!
Nie, nie pani redaktor świat nie jest taki prosty. Do sądu różni ludzie przychodzą, jedni mówią prawdę, inni kłamią
- spuentował wicemarszałek Sejmu.
Ta wymiana zdań pokazała, że spór o publikacje Onetu to nie tylko batalia sądowa, ale również pytanie o granice odpowiedzialności mediów i wykorzystywania brudów do politycznej walki.
olnk/źr. wPolityce.pl za TVP Info, X
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
