Natasza Geldon, postać znana? Kim jest główna świadek StankiewiczaNatasza Geldon, postać znana? Oto, kim jest główna świadek Stankiewicza
Pani Natasza Geldon zeznawała dziś przed sądem w sprawie o zniesławienie, wytoczonej Onetowi przez prezydenta Karola Nawrockiego. I choć miała pogrążyć głowę państwa, wygląda na to, że najbardziej pogrążyła redaktora Andrzeja Stankiewicza. Bo to właśnie on miał zgłosić się do Geldon w trakcie kampanii prezydenckiej. Kim jednak jest pani Natasza? Choć czyjeś poglądy czy preferencje nie świadczą o wiarygodności bądź jej braku, to o działaniu z jakąś konkretną intencją – już tak.
Proces wytoczony przez prezydenta Karola Nawrockiego wydawcy Onetu został otwarty dla mediów, choć bez możliwości prowadzenia transmisji na żywo. Na miejscu była m.in. Telewizja wPolsce24, a z zeznań nie wynika, że Nawrocki trudnił się tym, co zarzucano mu w kampanii wyborczej. Jedna z zeznających dziś osób - Łukasz Franczak – kolega prezydenta z dawnych lat, również pracujący w tamtym czasie w Grand Hotelu, twierdzi, że nie jest w stanie wskazać, które z kobiet pojawiających się tam razem z gośćmi były prostytutkami.
"Zatoka Sztuki", aborcja i LGBT
Zeznania Franczaka Onet opisał tak, że z samego tytułu mogło wynikać, jakoby prezydent rzeczywiście mógł mieć coś wspólnego z procederem sutenerstwa. Pracownicy TVP w likwidacji wielką radość sprawił fakt, że w zeznaniach świadek Nataszy Geldon padło słowo "alfons". I to właśnie przy tej pani na chwilę się zatrzymajmy.
Kim jest pani Natasza Geldon? Dziewczyną wspierającą Homokomando, wieloletnią współpracującą Krytyki Politycznej, pracownikiem słynnej Zatoki Sztuki w Sopocie, dziewczyną z profilami społecznościowymi wypełnionymi "wyp***", pisoff i wściekłymi macicami. Natomiast i tak brawa! Dostrzegam progres. To jest faktycznie nieco lepszy materiał na świadka niż Jacula Murański
- pisze profil „Lemingopedia” na platformie X, publikując również kilka zdjęć pani Geldon.
No przecież to będzie druga Joanna z Krakowa 😂Reporterka TVN: poza panią Geldon o pracy w Grand Hotelu mówił mężczyzna. - Mówił, że po prostu znał Karola Nawrockiego, że też chodzili razem na piłkę, że byli kolegami, chociaż głównie była to relacja służbowa - relacjonowała reporterka.- Mówił, że widywał w Grand Hotelu prostytutki, że był to hotel pięciogwiazdkowy. Na pytanie sądu, skąd wie, że były to prostytutki, powiedział, że jest to jego subiektywna ocena wizualna, tak to relacjonował świadek - mówiła Ziółkowska. - Natomiast powiedział, że nigdy nie widział, żeby Karol Nawrocki miał coś załatwiać, kogoś przyprowadzać. Mówił, że w żadnej rozmowie nie pojawił się ten temat - dodała. Tymczasem pani Geldon:
- czytamy.
Poniżej niektóre przykłady jej „twórczości” w mediach społecznościowych.

Kolejna "postać znana"?
Raczej imprezowy styl życia (po części wynika to jednak z jej pracy, ponieważ pani Natasza jest didżejką) nieco kontrastuje z jej zeznaniami przed sądem o tym, jak to zaszokowało ją rzekome „załatwianie” przez obecnego prezydenta „dziewczyn” gościom hotelowym, bo była „dobrze wychowaną dziewczyną” i nie mieściło jej się w głowie. Jej walka o „prawa kobiet” rozumiane głównie jako prawo do aborcji, kontrastuje natomiast z faktem, że – jak twierdzi – mogła być świadkiem procederu stręczycielstwa i nigdzie tego nie zgłosiła. Przypomniała sobie po latach, dopiero wówczas, gdy jej dawny kolega z pracy kandydował na urząd prezydenta, a do niej akurat zgłosił się redaktor Andrzej Stankiewicz. Zastanawiające jest także to, w jakim czasie i w jakim charakterze współpracowała z sopocką "Zatoką Sztuki" i jaką miała wiedzę o procederze, jaki odbywał się w tym miejscu i wiązał się z krzywdą kobiet, i to w dodatku tych nieletnich.
Kochani, jeśli kiedyś byliście tu u nas, odwiedzaliście Zatokę, jeśli podobało Wam się choć trochę, jeśli uważacie, że robimy dobrą robotę i rozumiecie, że z samych wydarzeń artystycznych nie da się utrzymać takiego miejsca, jeśli macie choć trochę rozsądne spojrzenie na bzdury wypisywane o miejscu i ludziach tu pracujących oraz w końcu - jeśli mnie choć trochę lubicie -podpiszcie, proszę, petycję. Będę wdzięczna i zapraszam na kawę do Zatoki, na dobry obiad, na nasze wernisaże, wystawy, spotkania literackie, akcje charytatywne, koncerty, warsztaty, spektakle i wiele innych
- pisała w 2015 r., w obronie "Zatoki Sztuki".
Oczywiście, pojawiają się już porównania - bądź to do Jacka Murańskiego "postaci znanej". Bądź to do pani Joanny z Krakowa, która miała być symbolem "zamachu" rządu PiS na prawa kobiet, a okazała się osobą nie do końca stabilną emocjonalnie, politycznie wykorzystaną, a ostatecznie zapomnianą przez tych, którzy chcieli użyć jej wówczas do wygrania wyborów.
Poglądy polityczne, preferencje seksualne czy życie prywatne nie przesądzają oczywiście o czyjejś wiarygodności. Ale niekiedy mogą wpływać na czyjeś motywacje czy działania. Tak było chociażby w przypadku pani Anny, która miała pogrążyć Karola Nawrockiego w kwestii kawalerki Jerzego Ż. Była opiekunka pana Jerzego szybko okazała się osobą zacietrzewioną politycznie, a oprócz tego - nie do końca uczciwą, z własnymi problemami z prawem. Nie przesądzamy, jak wygląda życie i motywacje pani Nataszy. Zastanawia jedynie powód, dla którego przed sądem była jakby mniej pewna tego, o czym opowiada niż w rozmowie z dziennikarzami Onetu.
jj/źr. wPolityce.pl, za: X, wPolsce24, Instagram, Onet.pl
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
