Chamstwo Berkowicza. Rewolucja rynsztoka zjada własne dzieciChamstwo Berkowicza. Rewolucja rynsztoka zjada własne dzieci

Powiedzmy to sobie krótko i bez jakiegokolwiek owijania w bawełnę: poseł Konrad Berkowicz zachował się jak ostatni cham. Słowa, które skierował w stronę Justyny Dobrosz-Oracz, były obrzydliwe, prostackie i nigdy nie powinny paść z ust nie tylko parlamentarzysty, nie tylko mężczyzny, ale w ogóle nikogo. Żadne próby obrony czy szukania kontekstu nie zmienią faktu, że poseł Konfederacji przekroczył granicę elementarnej kultury. Zauważył to nawet Sławomir Mentzen. Problem w tym, że kiedy dzisiaj cały obóz rządzący wraz ze swoimi mediami mdleje z oburzenia, mamy do czynienia (który to już raz) z festiwalem najczystszej, bezczelnej hipokryzji.
Szanowni Państwo z koalicji 13 grudnia: puszczają wam nerwy, bo poseł Konfederacji po prostu odezwał się do was w waszym własnym języku. To wy i tylko wy odpowiadacie w stu procentach za totalne zwulgaryzowanie, zeszmacenie i odczłowieczenie debaty publicznej w Polsce.
To nie kto inny jak dzisiejsi luminarze władzy przez lata promowali, hołubili i nosili na rękach obrzydliwie rynsztokowy język Marty Lempart. To politycy Koalicji Obywatelskiej z dumą rysowali sobie na czołach – jak były prezydent Krakowa Aleksander Miszalski – wulgarne hasło „ośmiu gwiazd”, czyniąc ze zwykłego rynsztoka swój oficjalny program wyborczy.
Gangsterzy, alfonsi i śmiech z przemocy. Oto „standardy” Tuska
Zapomnieliście już, jak nazywacie urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej Karola Nawrockiego? Każdego dnia z ust waszych posłów, dyżurnych ekspertów i internetowych naganiaczy pod adresem głowy państwa padają epitety o „gangsterze”, „sutenerze” czy „alfonsie”. Każda aktywność Prezydenta, każde jego wystąpienie wzbudza w was wyłącznie ataki dzikiego hejtu, pogardy i personalnych obelg.
W waszej przejętej nielegalnie TVP w likwidacji bez mrugnięcia oka robi się czołowe wywiady z Maciejem Maleńczukiem, śmiejąc się w najlepsze z tego, że uderzył na ulicy człowieka w twarz. Na kanapach gościcie patostreamerów politycznych w stylu Arkadiusza Szczurka i udajecie, że to jest „walka o praworządność”.
Przez lata hodowaliście ten język. Sączyliście go w głowy swoich wyborców, czyniąc z pogardy i chamstwa oręż do walki z obozem patriotycznym. Nawet gdy nikogo nie atakujecie, to wasz marszałek sejmu "sra w polu", a dziś, gdy najwidoczniej osłuchany z tym rynsztokiem Berkowicz wypalił do pracownicy rządowej telewizji dokładnie w waszym stylu, podnosicie lament na całą Europę? To jest farsa. Padliście ofiarą własnej, chamskiej rewolucji.
Apel do opozycji: Nie wchodźcie w buty uszyte przez chamów!
I właśnie w tym miejscu musi paść twardy, stanowczy apel do całej opozycji i wszystkich jej sympatyków: nie idźcie tą drogą! Nie wchodźcie w te obrzydliwe buty uszyte przez ekipy Tuska i Czarzastego!
Rzucanie wulgaryzmami, szukanie taniego poklasku w chamskich odzywkach i zniżanie się do poziomu rynsztoka to pułapka. Prawica nie może i nie ma prawa licytować się z lewicowo-liberalnym obozem na to, kto kogo bardziej obrazi. Wiodącą siłą w państwie musi być kultura, twarda merytoryka i szacunek dla instytucji państwowych – coś, co dla obecnej władzy jest pojęciem całkowicie abstrakcyjnym.
Da Bóg, już w przyszłym roku Polacy podziękują tej ekipie i oddadzą władzę ludziom odpowiedzialnym. Wtedy stanie przed iami gigantyczne zadanie: sprzątanie Polski. I nie chodzi tylko o rozbite finanse publiczne czy zniszczone instytucje, ale także o obszar języka i wzajemnego szacunku. Po tym, co zrobiła w Polsce ekipa Tuska, podniesienie poziomu debaty publicznej zajmie dłuuuugie lata. Ale trzeba to zrobić – i musimy zacząć od siebie, nie dając się sprowokować do ich poziomu.
Olgierd Jarosz



