Boks prezydenta z Pacquiao. "Tak się robi soft power"Fala komentarzy po boksie prezydenta z Pacquiao. "Tak się robi soft power"

Nagrania i zdjęcia z treningu prezydenta Karola Nawrockiego z filipińską legendą boksu szybko stały się viralem, choć oczywiście część polityków i zwolenników obecnego rządu nie jest z tego faktu zadowolona. O tym, dlaczego takie historie także są ważne i potrzebne polskiej polityce i dyplomacji, piszą na platformie X nie tylko współpracownicy czy zwolennicy prezydenta, ale również komentatorzy niekoniecznie związani z życiem politycznym.
Zamiłowanie prezydenta Karola Nawrockiego do boksu jest ważną częścią jego wizerunku. Dla części Polaków – powodem do dumy, dla innych – do krytyki pod adresem głowy państwa. To drugie często łączy się z niewiedzą na temat boksu, który jest pełnoprawnym sportem olimpijskim. Czy jednak może być także istotną częścią dyplomacji?
Publika była w szoku, co za ciosy! Nawrocki w ringu z mistrzem świata
Aż tak ich zabolało? Trela odpalił się po treningu Nawrockiego!
"Tak się robi soft power"
Zajrzyjmy do kilku najciekawszych komentarzy na platformie X (i nie tylko). Głos na temat treningu prezydenta na tarczy z Mannym Pacquiao – nie tylko wybitnym bokserem, byłym mistrzem świata, ale i bardzo wpływowym Filipińczykiem – zabierali m.in. prezydenccy ministrowie i politycy.
Soft power realizowane przez Prezydenta vs. zoologiczna nienawiść ludzi Premiera. Tym różnimy się my od nich. My robimy wszystko, żeby Polskę promować, oni zrobią wszystko, żeby obrzydzić. W imię własnych fobii, kompleksów i nienawiści. Manny Pacquiao - 8 krotny mistrz świata, senator, dziś Sekretarz ds. walki z ubóstwem. Jeden z najpopularniejszych sportowców na świecie. Duży honor i przyjemność
- napisał szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.
Manny Pacquiao jest idolem na Filipinach. W 120 milionowym kraju. Jest także znany przez kolejne miliony na Świecie. Wspólny trening z Prezydentem 🇵🇱 Nawrockim właśnie podbija sieć. Także światową. Tak się robi soft power. Krytykujący nie mają pojęcia o współczesnej komunikacji
- skomentował Adam Andruszkiewicz, wiceszef Kancelarii Prezydenta RP.
Do walki o przyszłość Polski trzeba być zawsze przygotowanym jak najlepiej 😎
- napisała Olga Semeniuk-Patkowska, posłanka Rozwoju Plus.
Prezydent Karol Nawrocki w ringu. Sport to zdrowie❗️
- skomentował na Facebooku Bogdan Rzońca, europoseł PiS.
Jest moc! 😎🇵🇱💪🏻
- napisał na X bezpartyjny senator Włodzimierz Bernacki.
Prezydent w jednym szeregu z Tysonem czy Ronaldo?
Godne uwagi są również komentarze osób spoza świata polityki, np. dziennikarzy.
Wystarczył jeden trening bokserski Karola Nawrockiego z legendarnym Mannym Pacquiao, żeby w sieci ruszyła kolejna fala ataków na prezydenta. Tymczasem trudno o lepszą promocję Polski niż spotkanie, które może odbić się szerokim echem na całym świecie. Ale dla niektórych nie liczy się ani promocja kraju, ani dyplomacja, tylko kolejna okazja do politycznej nagonki. Patrząc na niemal identyczne komentarze, można odnieść wrażenie, że część autorów bezmyślnie realizuje wytyczne otrzymane SMS-em. Jeśli tak jest, świadczy to wyłącznie o nich samych. Co więcej, każdy taki atak tylko wzmacnia prezydenta, bo coraz wyraźniej pokazuje, z jakim poziomem krytyki musi się mierzyć. Zastanawia mnie również, dlaczego tak łatwo przechodzi się do porządku dziennego nad publicznym obrażaniem głowy państwa. Czy podobna pobłażliwość byłaby, gdyby celem równie agresywnych ataków był Donald Tusk albo Jerzy Owsiak? Można nie popierać prezydenta, można krytykować jego decyzje, ale robienie politycznej afery z treningu bokserskiego z jedną z największych legend sportu jest po prostu absurdalne. I więcej mówi o krytykujących niż o samym Nawrockim
- napisał Mateusz Rogala z serwisu Remiza.pl.
Ciekawie pisze na ten temat Michał Koper, dziennikarz specjalizujący się w tematyce boksu.
Wiem, że od polityków nie można wymagać zbyt wiele, ale pisanie o "wstydzie, dziadostwie i kompromitacji" po tym jak polski prezydent MIAŁ ZASZCZYT potrenować z LEGENDĄ ŚWIATOWEGO SPORTU to... to jest właśnie kompromitacja i wstyd.
- skomentował wpis posła Tomasza Treli.
Koper zwrócił także uwagę, w jakim towarzystwie znalazł się polski prezydent na instagramowym profilu Pacquiao:
Prezydent Polski w niezłym towarzystwie na Insta Manny'ego Pacquiao: Roberto Duran, Conor McGregor, Mike Tyson, Ronaldo... i Karol Nawrocki.
A tu już pisarz Jacek Piekara:
📍Tylko wyjątkowy idiota (lub menda) może atakować prezydenta Nawrockiego za odbycie treningu z Manny Pacquiao.
📍Bo Pacquiao to nie tylko jedna z największych legend światowego boksu, ale bohater Filipińczyków. A też były senator, multimilioner i UWAGA! obecny, ważny minister.
- podkreślił.
Na ciekawą rzecz zwrócił uwagę Adam Czarnecki, inicjator akcji „Stoimy dla CPK”.
Jakby Tusk pokopałby piłkę z Messim to mielibyśmy spazmy ekstazy ze strony różnych komentatorów, no ale że Nawrocki zrobił to z Pacquiao „messim boksu” to wiadomo, wstyd i hańba. Tymczasem myślę, że dla relacji polsko-filipińskich tą jedną akcją Karol Nawrocki zrobił więcej, niż cała dotychczasowa dyplomacja
- ocenił.
Trzeba przede wszystkim podkreślić, że "tarcza" z Mannym Pacquiao była jednym z elementów filipińskiej wizyty prezydenta, a nie - jak twierdzą niektórzy "silni razem" jedynym celem tego wyjazdu. Tym niemniej w dyplomacji często właśnie takie historie naprawdę "robią robotę". Do niektórych powinno też dotrzeć, że boks jest pełnoprawnym (a przy tym naprawdę wymagającym) sportem olimpijskim, a nie prymitywnym "mordobiciem" jakiegoś Kazika i Cześka pod monopolowym.
jj/źr. wPolityce.pl, za: X
