Berkowicz idzie o krok dalej! "Stosownie do wykonywanej profesji"Berkowicz idzie o krok dalej! "Stosownie do wykonywanej profesji"

Konrad Berkowicz nic sobie nie robi z krytyki, która spotkała go po słowach na temat Justyny Dobrosz-Oracz. Polityk Konfederacji postanowił nawet dolać oliwy do ognia.
Poseł partii Mentzena i Bosaka w niewybredny sposób określił pracowniczkę TVP w likwidacji. Podczas spotkania na terenie Sejmu stwierdził:
Teraz nie mam czasu odpowiadać, bo głosowania się zaczynają. Poza tym rozmawiam z dziennikarzami, a nie z kurtyzanami.
Jego zachowanie spotkało się z ogromną krytyką w sieci. Głos w tej sprawie zabrał nawet sam Sławomir Mentzen.
Dobrosz-Oracz jest oczywiście obrzydliwą propagandystką, myślę o niej jak najgorzej, uważam, że szkodzi debacie publicznej i w żadnym wypadku nie powinna być brana poważnie. Ale Konrad Berkowicz oczywiście przegiął, te słowa nigdy nie powinny paść. Jutro mamy debatę budżetową, będziemy mówić o zbliżającej się katastrofie. To jest znacznie ważniejsze od tego, jak kto kogo obraził
– napisał lider Konfederacji.
Komentarz Berkowicza
Sam Konrad Berkowicz postanowił, że nie będzie łagodzić sytuacji. W swoim wpisie na portalu X przekonuje, że nie „zwyzywał” pracowniczki TVP w likwidacji.
Nie zwyzywałem tej pani. Nazwałem ją stosownie do wykonywanej profesji i charakteru warsztatu, który prezentuje
– czytamy.
mly/źr. wPolityce.pl za X
