Arłukowicz chce "radykalnej" zmiany. Cieszyński go zdemaskowałArłukowicz chce "radykalnej" korekty w służbie zdrowia. Cieszyński go zdemaskował

Bartosz Arłukowicz we wpisie w serwisie X przekonywał, że potrzebne są zmiany w systemie konsultantów krajowych i wojewódzkich. Janusz Cieszyński zauważył, że obecnie konsultantem krajowym jest człowiek, który... brał udział w kampanii wyborczej Arłukowicza.
Bartosz Arłukowicz we wpisie w serwisie X przekonywał, że potrzebne są zmiany w systemie konsultantów krajowych i wojewódzkich. Janusz Cieszyński zauważył, że obecnie konsultantem krajowym jest człowiek, który… brał udział w kampanii wyborczej Arłukowicza.
Na europosła Koalicji Obywatelskiej, byłego ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza w ostatnich tygodniach spada ogromna lawina krytyki w związku z jego działaniami związanymi z aferą w Warszawskim Szpitalu Południowym. Podejmuje się on desperackich prób obrony partii mimo tego, że na jaw wychodzą kolejne wstrząsające szczegóły dotyczące patologii w placówce medycznej.
Czytaj także
Pomysł Arłukowicza
Teraz Arłukowicz próbował kreować się na twarz zmian w służbie zdrowia.
System konsultantów krajowych i wojewódzkich wymaga pilnej radykalnej korekty. Decydują o liczbie rezydentur, liczbie kształconych lekarzy, nowych oddziałach
— pisał.
Wprowadziłem obowiązek oświadczenia o braku konfliktu interesu dla konsultantów. Trzeba zacząć z niego twardo korzystać
— przekonywał.
Ale jak to jest?
Na wpis zareagował Janusz Cieszyński, były wiceminister zdrowia, który zwrócił uwagę na przypadek lekarza, doktora habilitowanego Jerzego Sieńki.
Wykorzystał publiczny szpital, żeby prowadzić kampanię Bartka Arłukowicza. W nagrodę został konsultantem krajowym i dostał fuchę w Szpitalu Południowym
— wskazał.
Tymczasem Bartek na bezczela woła o… reformę systemu konsultantów
— zauważył.
