Małgorzata Pępek wepchnęła się bez kolejki do lekarza. Ciągną się za nią także inne dziwne sprawy, a jak mówią nam wiewiórki z jej okręgu wyborczego - mogą pojawić się kolejne niespodzianki. Donald Tusk uznał jednak, że to nic takiego i pani poseł pozostanie, bez żadnej kary, w szeregach partii i klubu poselskiego. Władza traci instynkt samozachowawczy. To znak, że powoli się kończy.
Małgorzata Pępek, co potwierdziła kontrola w szpitalu w Żywcu, dostała się na gastroskopię bez koleki. Czekała niespełna trzy tygodnie, podczas gdy normalnie czeka się tam na takie badanie rok, półtora roku a nawet dwa długie lata.
Za panią Pępek ciągną się też, o czym pisaliśmy na wPolityce.pl, niejasne sprawy związane z rzekomym niepłaceniem za pracę w jej biurze poselskim oraz karierami zawodowymi jej asystentów społecznych. Przyspieszyły one po tym, jak Koalicja Obywatelska przejęła władzę a oni znaleźli się w pobliżu Pępek.
Sprawa Małgorzaty Pępek jest banalnie prosta, a przez to zrozumiała dla każdego, nawet kompletnie nie interesującego się polityką Polaka. Każdy normalny Polak musi bowiem odstać swoje w kolejce do lekarza. Na nieszczęście dla Tuska - coraz dłuższej kolejce. Pani Pępek czekać nie musiała, bo jest lokalną księżną Koalicji Obywatelskiej, wszystkich zna, a w szpitalu pracuje jej polityczna koleżanka. I właśnie dlatego jej zlekceważenie może być dla Donalda Tuska bardzo kosztowne. Premier udowodnił w ten sposób, że nie zamierza reagować na patologie. Pokazał zaciśniętą pięść nie tylko wyborcom prawicy (to robi na co dzień), ale i co wrażliwszym zwolennikom własnej partii i swoich rządów. Oni też stoją w kolejkach do lekarzy.
Tusk wybrał fatalny moment na taki pokaz arogancji. Z jednej strony mamy bowiem fatalnie rozgrywaną przez władzę aferę ze Szpitalem Południowym w Warszawie. Z drugiej - pogłębiającą się katastrofę w obszarze „rozliczeń PiS”. Już tylko najwięksi Tuskowi fanatycy wierzą, że PiS kradł na potęgę. A i oni są rozczarowani, bo skoro kradli - to dlaczego nie siedzą.
Nastroje w elektoracie władzy siadły. Fani Tuska oklapli. Coraz trudniej bronić tego rządu; coraz łatwiej zaś znaleźć pretekst, by nie tylko skrycie wycofać dlań poparcie, ale i bez stresu powiedzieć o tym bliskim czy znajomym. To dla każdej władzy moment krytyczny, sytuacja, w której przeważyć może nawet drobny kamyczek. Na przykład taki, jak posłanka Pępek, pakująca się bez kolejki na badania i każąca za to sobie jeszcze dziękować.
Tusk postanowił wziąć Pępek „na klatę”. Popełnił błąd, który może go drogo kosztować.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/763935-tusk-bierze-pepek-na-klate-oto-dlaczego-drogo-za-to-zaplaci
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.