"Perwersyjny" pomysł Tuska: Pokazuje koalicjantom, że to szmaty!"Perwersyjny" pomysł Tuska: Pokazuje koalicjantom, że to szmaty!
Rafał Ziemkiewicz ostro skomentował ostatnie posunięcia Donalda Tuska. Wyśmiał służalczość jego koalicjantów, mimo pogardliwego traktowania ich przez szefa rządu. Publicysta zwrócił uwagę przede wszystkim na wycofanie się premiera z bezpośredniego kontaktu z wyborcami oraz niespełnione obietnice z kampanii wyborczej.
"W życiu słowa prawdy nie powiedział"
Ziemkiewicz mówi między innymi o malejącej liczbie telewizji, w której Tusk może przekazać swoją narrację, bez obaw o niewygodne pytania.
W związku z czym nie udziela wywiadów, nie wychodzi. Obiecywał przecież — ja wiem, że ten człowiek w życiu słowa prawdy nie powiedział — ale pamiętacie państwo, czy on obiecywał w kampanii wyborczej, że będzie jeździł po Polsce, co miesiąca, każdego tygodnia będzie się spotykał z Polakami i im tłumaczył? No i co? Gdzie ty jeździsz po Polsce, ty premierze złamany?
— pytał Ziemkiewicz.
Gdzie twoja tamta obietnica? Gdzie wszystkie inne? Gdzie wszystkie konkrety?
— kontynuował.
„Perwersyjny" pomysł Tuska
W dalszej części wypowiedzi Ziemkiewicz przeszedł do krytyki relacji Donalda Tuska z koalicjantami. Jego zdaniem premier demonstruje swoją dominację nad pozostałymi ugrupowaniami tworzącymi większość rządową.
Ale mało tego, jakoś tak perwersyjnie... jakby chciał tu pokazać: 'A ja wam mogę nawet na głowę na**ać. Po prostu i już'
— mówił publicysta.
Ziemkiewicz jako przykład wskazał decyzje personalne dotyczące osób związanych z obozem rządzącym. W tym kontekście wymienił Sylwię Gregorczyk-Abraham”, którą Tusk powołał na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich.
Najpierw zrobił ostatnią osobę, która by się nadawała, tę panią Sylwię Grzegorczyk-Abraham, zrobił Rzecznikiem Praw Obywatelskich, żeby pokazać: 'To nie są tutaj żadni koalicjanci. To są szmaty po prostu, którym jak ja każę, to zrobią. Powiem: ogolicie sobie łby na łyso, pomalujecie na zielono i stoicie na głowie na następnej sesji — to zrobią'
— powiedział publicysta.
Bo takich sobie wyhodowałem koalicjantów. Bo oni wiedzą, że jak mi tutaj podskoczą to i no, i jego zona, szwagrowie i kochanki, to wszystko od razu wyleci
— zakończył Rafał Ziemkiewicz.
sx/X
