Piskorski o Giertychu. "Nie wiem, w jakiej części ciała Tuska gości"Piskorski o Giertychu. "Nie wiem, w jakiej części ciała Tuska gości"
"Działalność Romana Giertycha szkodzi Koalicji Obywatelskiej" - twierdzi założyciel Platformy Paweł Piskorski. Dodał, że nie rozumie postępowania Donalda Tuska wobec kontrowersyjnego polityka. "Trudno mi powiedzieć, w jakiej części ciała gości" - dodał.
W rozmowie w Kanale Zero przewodniczący Stronnictwa Demokratycznego odniósł się do fenomenu Romana Giertycha, który może liczyć na specjalne względy Donalda Tuska mimo licznych kontrowersji wokół jego osoby. Zapytany przez Agnieszkę Burzyńską, czy ma specjalne miejsce w sercu premiera, odpowiedział dość zaskakująco:
Trudno mi powiedzieć w jakiej części ciała on gości u Donalda. Nie wiem czy to jest serce czy głowa, czy czy coś innego
- odparł Piskorski, po czym dodał:
Jest to dla mnie zaskakujące, ponieważ Roman Giertych został dopuszczony do tej sfery działań, która zawsze dla Tuska była bardzo istotna i intymna, czyli rodzina, pieniądze, tajemnice rodzinne i to, że Roman Giertych, który jest nie tylko aktywnym politykiem, ale też aktywnym biznesmenem, który ma również jakieś postępowania karne przeciwko sobie, został do tego dopuszczony. To jest kolejna zdumiewająca dla mnie rzecz. Nie wiem co się za tym kryje, ale generalnie efekt jest niedobry - dla Tuska jest niedobry, bo dla mnie to wszystko jedno.
Nietykalny jak Giertych
Paweł Piskorski również odniósł się do oskarżeń wobec Romana Giertycha za działania, które nosiły znamiona łamania prawa - chodzi o ujawnienie nagrań z przesłuchań prokuratorskich prezesa Jarosława Kaczyńskiego, które trafiły do mediów. Prokuratura Okręgowa w Warszawie w związku z tą sytuacją wszczęła śledztwo, jednocześnie informując, iż o wydanie nagrań wnioskował pełnomocnik jednej ze stron postępowania, czyli Roman Giertych.
Jeśli by się na przykład okazało, że Roman Giertych ma postępowanie za ujawnienie danych ze śledztwa albo jakąś inną rzecz, to w przypadku innej osoby Donald Tusk by się takiej osoby pozbył. W przypadku Romana Giertycha w tej chwili sobie tego nie wyobrażam.
- podsumował przewodniczący SD.
kh/x.com/KZ
