Oficjalnie w Koalicji Obywatelskiej panuje miłość, a społeczeństwu serwowana jest najważniejsza partia obozu władza kroczy od sukcesu do sukcesu. Pod dywanem trwa jednak brutalna walka buldogów. Cel jest jeden: polityczne ścięcie Rafała Trzaskowskiego. Na łowcę wyznaczono Marcina Kierwińskiego, człowieka Donalda Tuska od „mokrej roboty”, nad którym premier roztoczył potężny parasol ochronny.
Choć prawicowi publicyści od dawna zwracali uwagę na głębokie pęknięcia wewnątrz Platformy Obywatelskiej, warszawski salon medialny przez miesiące udawał, że tematu nie ma. Dziś kurtyna opadła. O tym, że w stolicy trwa bezpardonowa wojna frakcji, mówią już otwarcie nawet politycy lewicy. Adrian Zandberg wprost zasugerował w mediach, że Trzaskowski staje się zakładnikiem własnego zaplecza. Co ciekawe, podobne głosy coraz głośniej rezonują w mediach społecznościowych, gdzie warszawscy aktywiści i komentatorzy nie mają złudzeń: Warszawą rządzi de facto „komisarz” Marcin Kierwiński i jego lojaliści, a Trzaskowski jest w ratuszu jedynie gościem od przecinania wstęg i ładnych ujęć na Instagramie.
Mainstream dostał zielone światło?
Najlepszym dowodem na to, że na Trzaskowskiego wydano wyrok, jest nagła zmiana frontu w mediach dotychczas ślepo zakochanych w prezydencie Warszawy. Kiedy „Gazeta Wyborcza” piórem Wojciecha Czuchnowskiego zaczyna pisać o saloniku VIP a zaraz za nią ruszają RMF, które pisze o aferach wokół warszawskich urzędników, oraz „Wprost”, publikując wyjątkowo nieprzychylne dla Trzaskowskiego sondaże, staje się jasne, że ktoś wcisnął guzik z napisem „do zatopienia”
To nie są przypadkowe przecieki. To zsynchronizowana akcja mająca na celu obniżenie not Trzaskowskiego, zanim na dobre wystartuje jakikolwiek proces prekampanijny.
Kozioł ofiarny w ratuszu
Klasycznym przykładem tej wewnętrznej gry jest uderzenie w Trzaskowskiego przez pryzmat ostatnich afer zdrowotnych i finansowych w warszawskich szpitalach. Trzaskowski – ze wszystkimi swoimi wadami, oderwaniem od realiów i ideologicznym zacietrzewieniem – w tym konkretnym układzie staje się po prostu „twarzą do bicia”. To on zbiera cięgi za systemowe błędy i zaniedbania, podczas gdy prawdziwa, twarda władza urzędnicza, obsadzona przez zaufanych ludzi Kierwińskiego, pozostaje w cieniu, bezpieczna i nietykalna.
Dlaczego Tusk pozwala na polowanie?
Marcin Kierwiński nie odważyłby się na tak dosadne podważanie wpływów Trzaskowskiego bez wiedzy i cichego przyzwolenia z samej góry. Donald Tusk od lat realizuje tę samą strategię: w jego partii nie może urosnąć nikt, kto mógłby zagrozić pozycji lidera. Trzaskowski, dysponujący własnym, wielkomiejskim mandatem, zawsze był dla Tuska potencjalnym zagrożeniem. Przy wszystkich swoich wadach nie jest też typem „partyjnego oprycha” i co ciekawe, ponoć nawet da się go lubić. I Trzaskowski jest świadomy swoich atutów.
Dlatego „Kierwa” , który liczył, że po zwycięskich wyborach prezydenckich jego formacji w ubiegłym roku już zapewne widział siebie na fotelu prezydenta Warszawy – dziś został wyposażony w partyjne i państwowe instrumenty i dostał zadanie „skracania o głowę” każdego, kto za bardzo uwierzy we własną potęgę. Trzaskowski jest dziś systemowo osłabiany, grillowany przez przychylne dotąd media i obarczany winą za grzechy swoich podwładnych, nieoficjalnie wyznaczonych na stanowiska przez ministra spraw wewnętrznych.
Ta wojna nie ma pozytywnych bohaterów
Z naszego punktu widzenia, który podziela pewnie większość konserwatywnych wyborców, ta bitwa nie ma pozytywnego bohatera. Z jednej strony mamy Trzaskowskiego – symbol lewicowo-liberalnego oderwanego od życia salonu, z drugiej Kierwińskiego – zausznika Tuska, uosobienie brutalnego, partyjnego aparatu, który dla władzy pożre własnych kolegów. Warto jednak patrzeć na ręce tej ekipie, bo warszawska wojna domowa pokazuje jedno: mit o „zjednoczonej i profesjonalnej” Platformie właśnie ostatecznie legł w gruzach. A tak poza tym, zastanawialiście się może, gdzie w ostatnich dniach podziało się puste serduszko, które tak nagle zniknęło z klapy marynarki premiera?
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/763541-wojna-domowa-w-ko-ekipa-kierwy-idzie-po-trzaskowskiego
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.