Ogromna afera w podległym prezydentowi Warszawy Rafałowi Trzaskowskiemu Szpitalu Południowym uderza w Koalicję Obywatelską. Po informacji o tym, że w szpitalu tym pracował 28-letni lekarz z legitymacją KO Dawid Kacprzyk, który bez specjalizacji w rok zarobił 1,6 ml zł, przyszła ta, że w szpitalu tym istniał „salonik VIP”, gdzie przyjmowani byli na specjalnych zasadach politycy KO i członkowie ich rodzin. Tymczasem wiceminister cyfryzacji z Polski 2050 Michał Gramatyka w rozmowie z red. Michałem Wróblewskim z Wirtualnej Polski starał się dowodzić, że KO… rzekomo potraktowała tę sprawę bardzo poważnie!
Warto zaznaczyć, że wyszło już na jaw, że zarówno prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, jak i szef warszawskich struktur KO Marcin Kierwiński, o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym byli informowani już w zeszłym roku. Mimo to nie podjęli żadnych działań w kierunku rozwiązania sprawy. Mało tego, Telewizja Republika ujawniła, że była już prezes Szpitala Południowego - po wybuchu afery ze stanowiska odwołał ją Trzaskowski - Anna Łukasik otrzymała pismo od personelu Oddziału Chirurgii Ogólnej i Proktologicznej już w lipcu 2025 toku, w którym była alarmowana o działalności Kacprzyka. Mimo to, jakiekolwiek działania w sprawie podejmowane są dopiero teraz, gdyż cała afera stała się medialna i bardzo poważnie uderza w KO.
„Sprawa jest traktowana bardzo poważnie”
Michał Gramatyka, wiceminister cyfryzacji, uznał obecne działania KO za „bardzo poważne” traktowanie całej sprawy.
Odwołanie całego zarządu szpitala, odwołanie rady nadzorczej, rezygnacja tego pana doktora z Koalicji Obywatelskiej, czy nawet decyzja o korekcie faktur, które wystawił szpitalowi, no one jednak pokazują, że ta sprawa jest traktowana bardzo poważnie
— mówił Gramatyka w wywiadzie udzielonym Wirtualnej Polsce.
Ale panie ministrze, co to znaczy korekta faktur? Znaczy zostało skorygowanych ponad 30 faktur, oddane pół miliona złotych szpitalowi. W jakim trybie?
— dopytał prowadzący rozmowę red. Michał Wróblewski.
Proszę mnie nie pytać. Nie wiem, nie znam tej sprawy
— rozbrajająco. odparł wiceminister cyfryzacji.
Panie ministrze, pan nie jest w Koalicji Obywatelskiej, ale jednak użył pan tego argumentu, że lekarz radny Koalicji Obywatelskiej złożył korektę faktur. No to ludzie pytają, w jakim trybie. Znaczy kiedy przedsiębiorca się pomyli, to może sobie po prostu złożyć korektę faktur bez żadnych konsekwencji?
— zauważył dziennikarz.
No tak, dlatego że pokazuję, że jednak nasi partnerzy koalicyjni działają w tej sprawie w taki sposób, żeby te sytuacje wypalić
— stwierdził Gramatyka.
„Jaka jest refleksja, panie ministrze?”
Czy doszło tutaj do przestępstwa, skoro są składane korekty ponad 30 faktur i oddanie pół miliona złotych? Pytam, czy doszło do złamania prawa i w jakim trybie są te pieniądze oddawane?
— dopytywał prowadzący.
Wie pan, moja przygoda z prokuraturą skończyła się na początku lat dwutysięcznych, bo ja wtedy skończyłem aplikację prokuratorską mniej więcej. Nie wiem, czy doszło do przestępstwa, myślę, że ta sprawa zostanie zbadana
— znów bronił się niewiedzą Gramatyka.
Pan użył tego argumentu, że skoro sprawa jest rozliczana i wypalana do cna, oddał gość ponad pół miliona złotych, skorygował 30 faktur. No to pytam, czy to jest legalnie i w jakim trybie to zostało poprawione?
— dopytywał dziennikarz.
Jestem w rządzie i czuję pełną odpowiedzialność za tę sytuację i dlatego mówię, że w odróżnieniu od tego, co się działo za poprzednich czasów, to tutaj po pierwsze jest refleksja, ale po drugie są bardzo realne działania, które mają te sytuację wyprostować
— wypalił Gramatyka.
Jaka jest refleksja, panie ministrze?
— pytał Wróblewski.
Mam wrażenie, że i pan premier widzi powagę tej sytuacji, i pan minister Kierwiński, który jest odpowiedzialny za warszawskie struktury. Pan prezydent Trzaskowski również
— stwierdził wiceminister cyfryzacji i można uznać, że faktycznie jest to prawda - politycy Ci zapewne widzą, jak ogromna jest obecna afera i jak zagraża Koalicji Obywatelskiej. Istotnym elementem całej sprawy jest też bierność Trzaskowskiego i Kierwińskiego w momencie, gdy afera jeszcze nie wybuchła w mediach, chociaż mieli sygnały o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym.
Ale pan Kierwiński mówi, że politycy Koalicji Obywatelskiej nie mieli wpływu na tę sprawę, że nie mieli wpływu na na ten szpital, co jest nieprawdą, ponieważ to politycy koalicji obywatelskiej zasiadają w radach nadzorczych nie tylko tego szpitala, ale także innych. Rafał Trzaskowski mówił nieprawdę, a mówiąc wprost skłamał, że nie miał do czynienia z ordynatorem, który informował go o tych patologiach, więc chyba nie jest do końca tak, że politycy koalicji obywatelskiej się zreflektowali
— celnie zauważył prowadzący.
No zreflektowali się, bo jednak podejmują działania, które mają mają na celu tę sprawę wyjaśnić. Tak, nie podobało mi się to, że pan prezydent jakby zupełnie bezsensownie mówi rzeczy, które są niezgodne z prawdą. Mógł powiedzieć, że przeoczył tę wiadomość. To jest prawdopodobne
— bronił swojego stanowiska Gramatyka, przyznając jednak, że Trzaskowski niepotrzebnie kłamał, że nie miał wcześniej sygnałów o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym.
Czytaj także
tkwl/wp.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/763286-tak-polityk-koalicji-tuska-bronil-ko-dziennikarz-w-szoku
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.