Sprawa lekarza-milionera i do niedawna radnego Koalicji Obywatelskiej w Ursusie Dawida Kacprzyka oburzyła opinię publiczną. Bez specjalizacji, w wieku zaledwie 28 lat w rok, jako koordynator SOR-u Szpitala Południowe w Warszawie, podległego miastu, zarobił aż blisko 1,6 mln złotych. Co więcej, dziś na jaw wyszło, że w szpitalu tym na specjalnych zasadach, a nawet z własną poczekalnią VIP w placówce, przyjmowani byli politycy KO i ich rodziny. Tymczasem Norbert Pietrykowski, poseł klubu Centrum, współtworzącego koalicję Donalda Tuska, na antenie Telewizji wPolsce24 w absolutnie zdumiewający sposób tłumaczył całą sprawę.
Norbert Pietrykowski w prowadzonym przez red. Małgorzatę Gałkę programie „Pytania o Polskę” (Telewizja wPolsce24) próbował wyjaśnić, dlaczego Szpital Południowy powierzył bardzo odpowiedzialną i jak się okazuje doskonale płatną funkcję koordynatora SOR-u akurat 28-latkowi związanemu z Koalicją Obywatelską.
Z legitymacją partyjną nie należy chodzić do szpitala. To po pierwsze. I rzeczywiście ten salonik to jest, bym powiedział, kompletna niesprawiedliwość wobec Polek i Polaków. Natomiast jeżeli chodzi o sytuację, którą mamy, nawet chociażby na tym konkretnym specjalistycznym oddziale ratunkowym - sytuacja dzisiaj wygląda w ten sposób na SOR-ach, że tak naprawdę nie ma chętnych lekarzy do pracy na SOR-rach. Są szpitale, które płacą 500 zł za godzinę i nie ma chętnych, dlatego że po prostu nie ma. Lekarze nie chcą pracować na SOR-ach
— rozpoczął swój wywód Norbert Pietrykowski.
Dzisiaj sytuacja wygląda tak, że jeżeli szpital przestanie udzielać świadczeń, czyli tak zwana ciągłość świadczeń nie będzie zachowana, w tym momencie szpital traci kontrakt. Więc co ten szpital zrobił? Wziął człowieka lekarza. W trakcie specjalizacji anestezjologicznej, bo szpitale, a zwłaszcza SOR-y, w ten sposób się ratują, że jeżeli lekarz jest na specjalizacji, a nie ma lekarza specjalisty, ratuje się w ten sposób, że bierze takiego młodego lekarza w trakcie specjalizacji, bo niestety brakuje lekarzy i teraz ten młody lekarz adept wykorzystał tę sytuację i po prostu szaleńczo wpadł w wir i ja też nie wierzę w to, że można pracować po 11 godzin na dobę, bo jest to nadludzkie. Szpitale boją się bardzo utracić ciągłość świadczeń, więc ratują się
— tłumaczył absurdalnie całą sytuacją poseł klubu Centrum.
„Nie chce mi się w to wierzyć, przykro mi”
Panie pośle, nie chce mi się wierzyć w to, że w Warszawie nie ma ani jednego specjalisty, który by wziął tę odpowiedzialność za SOR Szpitala Południowego na takich dobrych warunkach. Nie chce mi się w to wierzyć, przykro mi
— zareagowała na taką próbę tłumaczenia sytuacji prowadząca program red. Gałka.
Czytaj także
tkwl/Telewizja wPolsce24
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/762904-absurd-tak-posel-koalicji-tuska-tlumaczy-afere-z-lekarzem
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.