Afera dotycząca młodego lekarza-milionera i radnego Koalicji Obywatelskiej Dawida Kacprzyka bardzo szybko stała się gigantycznym problemem dla całej KO, ponieważ wyszło na jaw, że w Szpitalu Południowym w stolicy, który należy do miasta Warszawy, politycy KO i ich rodziny byli przyjmowani na specjalnych zasadach, utworzono dla nich nawet poczekalnię VIP. Dziennikarz Kanału Zero Jacek Prusinowski próbował dziś w Sejmie pytać ministrów z rządu Donalda Tuska o tę sprawę. Wszyscy oni uciekali w popłochu, najwyraźniej bojąc się wypowiedzieć jakiejkolwiek opinii na temat sprawy, która kompromituje całą Koalicję Obywatelską.
Na jaw wychodzą kolejne wątki w sprawie lekarza-milionera z KO Dawida Kacprzyka, którzy zarządzał SOR-em w podległym prezydentowi Warszawy Rafałowi Trzaskowskiemu Szpitalu Południowym. Wielu zbulwersował fakt, że Kasprzyk, nie mający jeszcze zrobionej specjalizacji i w wieku zaledwie 28-lat zarobił blisko 1,6 mln zł w rok! Kasprzyk szybko zrezygnował z członkostwa w KO, prawdopodobnie pod naciskiem władz tej formacji.
Afera jednak zamiast przygasać, nabiera na sile wraz w wychodzeniem na jaw nowych wątków. Okazało się - co ujawnił dziennikarz portalu Zero.pl Patryk Słowik - że w Szpitalu Południowym powstała specjalna, szybka ścieżka dostępu do świadczeń medycznych dla polityków Koalicji Obywatelskiej i członków ich rodzin. W szpitalu utworzono nawet specjalną, niedostępną dla „zwykłych” pacjentów poczekalnię VIP dla tych osób.
Dziennikarza Kanału Zero Jacek Prusinowski próbował porozmawiać z członkami koalicji Donalda Tuska na temat tej sprawy. Okazało się, że - delikatnie mówiąc - nie byli oni rozmowni. Wszyscy z nich po najwyżej rzuceniu jedno lub dwu zdaniowej wypowiedzi w biegu, uciekali od dziennikarza. Widać, że afera jest tak ogromna, iż politycy koalicji Donalda Tuska po prostu nie wiedzą jak się bronić.
Słowik pytał o tę sprawę m.in. Katarzynę Lubnauer, polityk KO, wiceminister edukacji.
Przepraszam bardzo, nie! W życiu nie korzystałam ze Szpitala Południowego
— powiedziała Lubnauer, szybko uciekając od dziennikarza.
„Mam za 15 minut spotkanie”
Co ciekawe, akurat w tej sprawie nie był rozmowny nawet rzecznik rządu, Adam Szłapka.
Przepraszam, ja naprawdę mam za 15 minut spotkanie
— rzucił w stronę dziennikarza Szłapka, po czym wyznał, że sam nie korzystał z usług Szpitala Południowego.
Nie, nigdy nie byłem w Szpitalu Południowym. Szczęśliwie jestem zdrowy
— z kolei w taki niepoważny sposób na pytanie o aferę dotyczącą KO odpowiedział Robert Kropiwnicki, poseł KO.
„Będziecie uciekać?”
Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk również szybko uciekł przed Prusinowskim, rzucając tylko, że nie korzystał z usług tego szpitala. Bardzo szybką ucieczką ratował się też minister sportu Jakub Rutnicki.
Wszyscy ministrowie uciekają naprawdę w takiej sprawie? Będziecie uciekać?
— rzucił w stronę tego ostatniego Prusinowski, zirytowany postawą polityków koalicji Donalda Tuska, którzy nie chcą się wypowiadać w tak ważnej sprawie.
Na pytanie o tę sprawie nie odpowiedział także Dariusz Klimczak, minister infrastruktury.
Bo się spieszę
— tak Klimczak tłumaczył swoją odmowę wypowiedzi na temat sprawy bardzo trudnej dla obecnej koalicji rządzącej.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/762890-co-za-panika-ministrowie-tuska-uciekali-przed-dziennikarzem
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.