Afera z lekarzem-milionerem i porządków w Warszawskim Szpitalu Południowym zatacza coraz szersze kręgi. Politycy KO widzą, co się święci i gremialnie, podkreślając swoje oburzenie, odcinają się od Dawida Kacprzyka, jak i od zwyczajów ujawnionych w WSP. Niektórych powiązań nie da się jednak tak łatwo przeciąć. Stąd popłoch w szeregach i władzach KO, które mogą za chwilę szukać ofiar we własnym gronie. W mediach społecznościowych mówi się już o grubych rybach, takich jak Rafał Trzaskowski i Marcin Kierwiński. Bo w końcu czyim człowiekiem był radny Kacprzyk?
Platforma w panice
Sytuacja Koalicji Obywatelskiej nie jest do pozazdroszczenia. Stało się tak po ujawnieniu przez portal Zero.pl nie tylko zarobków przedsiębiorczego byłego już od paru dni radnego KO, ale i przywilejów, jakimi cieszyli się politycy tego ugrupowania w Warszawskim Szpitalu Południowym.
Od saloniku VIP dla uprzywilejowanych czy ekspresowego wydawania wyników badań odciął się m.in. Roman Giertych i podobnie jak inni potępił proceder, domagając się ukarania winnych.
Kacprzyk - kłopot Kierwińskiego. Kierwiński - kłopot Tuska
Szymon Jadczak wskazuje jednak na polityka usadowionego wyżej niż Giertych. Bo w końcu, kto w praktyce zarządza Warszawą, a więc bez czyjej zgody Dawid Kacprzyk nie mógłby rozwinąć skrzydeł? Dziennikarz wp.pl powołuje się przy tym na Newsweek, którego nie można posądzać o przesadną niechęć do rządowej koalicji.
Newsweek, więc gazeta raczej wiarygodna dla wyborców Koalicji Obywatelskiej, pisze dziś, że w Warszawie nic nie dzieje się bez zgody Marcina Kierwinskiego. Więc Kierwinski musiał wiedzieć, co się dzieje w Szpitalu Południowym.
— pisze Jadczak o szefie MSWiA. Jaki z tego wniosek?
Tusk teraz pewnie główkuje jak wyjść z tego bez poświęcenia Kierwinskiego. A news dociera w tym czasie do kolejnych milionów Polaków
— dodaje.
Wskazuje też jednoznacznie:
Szefem Koalicji Obywatelskiej w Warszawie jest Marcin Kierwiński. Bez jego wiedzy i zgody nic się w Warszawie nie dzieje.
Rzeczywiście o realnej władzy Kierwińskiego w stolicy Newsweek pisze nie od dziś. We wrześniu zeszłego roku można było tam przeczytać cytaty anonimowych polityków Koalicji, wypowiadających się dla pisma:
Wiadomo, że Warszawą rządził Marcin, a nie Rafał.
Rafałowi się tylko wydaje, że coś może, jeśli Marcin mu nie pozwoli, to nawet budżetu sobie nie uchwali.
Jak z tego wybrnie Tusk?
Jak zatem wybrnie z tego Donald Tusk? Fakt, że premier nie zdołał się odpowiednio pochwalić pociągiem dojeżdżającym do Łomży jest obecnie jego najmniejszym problemem.
Na razie szef rządu wydaje w tej sprawie ostrożne komunikaty.
Oczekuję od osób odpowiedzialnych za Szpital Południowy precyzyjnej informacji oraz wyjaśnienia wszystkich niejasności do samego końca. Jeśli doszło do naruszenia prawa, będą konsekwencje prawne
— zapowiedział zwięźle.
Następny w kolejce, który przynajmniej formalnie odpowiadał za nadzór nad WSP jest prezydent stolicy.
A ten nawet pochwalił się, że sam zarządza szpitalami w Warszawie, a szczególnie wyróżnił jeden z nich, który „sam wybudował”. Mówił w ten sposób o Warszawskim Szpitalu Południowym, gdy miał jeszcze duże nadzieje na zwycięstwo w wyborach prezydenckich i nikt nie miał sprawdzać jego słów wypowiedzianych w kampanii wyborczej.
SC/X/Newsweek
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/762878-lekarz-milioner-czlowiekiem-kierwinskiego-musial-wiedziec
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.