Niemcy i Ukraina są naszymi sojusznikami; każdy, kto próbuje rozwalić dobre relacje polsko-niemieckie, służy Rosji; każdy kto dziś atakuje Ukrainę, pomaga Rosji; to jest elementarz - stwierdził premier Donald Tusk. Podkreślił, że chce, by Polska była poważanym partnerem w centrum Europy i centrum NATO.
Podczas środowej konferencji prasowej Tusk został spytany o planowane na środę podpisanie umowy obronnej między Polską a Niemcami i doniesienia o sprzeciwie opozycji i prezydenta Karola Nawrockiego wobec ewentualnego podpisania wyższej rangi porozumienia, podobnego do traktatów, jakie w ostatnich miesiącach Polska zawarła z Francją i Wielką Brytanią.
Oczywiście, ta antyniemiecka kampania ma także wymiar personalny, bo wiadomo - Tusk to „ryży Niemiec”. Z punktu widzenia PiS czy (Roberta - PAP) Bąkiewicza to zawsze frajda, żeby raz na jakiś móc ruszać z tą kampanią o złym niemieckim Tusku (…) Ale tak naprawdę to ma głęboki polityczny wymiar. Wojna rosyjsko-ukraińska wchodzi w decydującą fazę; jest naprawdę szansę, że Rosja tej wojny nie wygra
— powiedział premier.
Podkreślił, że są „dzisiaj potwierdzenia od wszystkich sojuszniczych służb” i „wszyscy zdajemy sobie sprawę”, że w im gorszej sytuacji będzie Rosja na froncie, tym większe ryzyko rosyjskiej prowokacji wobec państw wschodniej flanki NATO. - Między innymi dlatego szczyt wschodniej flanki odbędzie się w Gdańsku przy okazji szczytu ukraińskiego - zapowiedział, przypominając o zaplanowanej na przyszły tydzień konferencji dot. powojennej odbudowy Ukrainy.
W tym bardzo krytycznym momencie są w Polsce siły polityczne, które - niektórzy z głupoty - po prostu zachowują się jak klasycznie zdrajcy z kart naszej historii. Robią wszystko, żeby skonfliktować Polskę ze wszystkimi sąsiadami, w tym szczególnie dzisiaj z Ukrainą i Niemcami. Niemcy są naszym sojusznikiem; Ukraina jest naszym sojusznikiem w walce z agresją rosyjską, i płaci za to najwyższą cenę
– powiedział.
Jak mówił, rozumie zaszłości historyczne, ale „przyszłość Polski zależy od tego, czy Ukraina obroni się przed Rosją, od tego, czy utrzymamy jedność europejską i utrzymamy NATO”.
„Prawica zwariowała”
A polska prawica niestety znowu zwariowała i idzie w tę stronę znaną z historii - czyli teorię dwóch wrogów, skłócenie ze wszystkimi sąsiadami i takie niemądre aspiracje polityczne. To może doprowadzić do samotności, a świat jest niestabilny
— powiedział premier.
Podkreślił, że on chce, by Polska „była poważanym partnerem w centrum Europy, w centrum NATO”.
W związku z tym musimy zachowywać się jako państwo poważnie; dzisiaj każdy, kto atakuje Ukrainę pomaga Rosji. Dzisiaj każdy, kto budzi emocje polsko-niemieckie i chce rozwalić te dobre polsko-niemieckie relacje, służy Rosji. To jest elementarz
— oświadczył Tusk.
Nie mam żadnego usprawiedliwienia, nawet dla tych, którzy robią to ze zwykłej głupoty. To jest tak oczywiste, że pięciolatek powinien to rozumieć
— dodał.
W środę - w 35. rocznicę podpisania traktatu o dobrym sąsiedztwie - ministrowie obrony Polski i Niemiec, Władysław Kosiniak-Kamysz i Boris Pistorius, podpiszą w Warszawie nową umowę o współpracy wojskowej. Dotyczy ona m.in. wspólnych ćwiczeń, nie będzie w niej natomiast gwarancji bezpieczeństwa.
Z dwóch źródeł PAP w Berlinie wynika, że niemiecki rząd wyrażał gotowość podpisania szerszej umowy i ujęcia w niej takich zapisów dotyczących gwarancji bezpieczeństwa jakie znajdują w zawartych przez Polskę traktatach z Francją w ubiegłym roku czy z Wielką Brytanią w tym roku. Na to nie było jednak zgody ze strony Warszawy, zdecydowano się na mniej ambitne rozwiązanie.
W pierwszej połowie czerwca szef MSZ Radosław Sikorski był pytany w Programie Trzecim Polskiego Radia, dlaczego w toku negocjacji ranga porozumienia z Niemcami została obniżona z poziomu traktatu do umowy. - Bo wszyscy znamy obsesję PiS-u i pana prezydenta w sprawach niemieckich, więc oczywiście by zawetował (traktat) - powiedział Sikorski. Dodał, że prezydent „krytykuje nawet traktat polsko-brytyjski”.
A co dopiero, gdyby był traktat polsko-niemiecki? No przecież wiadomo, że wywiązałoby się tu piekło
– ocenił szef MSZ.
Ostatecznie zadecydowano, że umowa zostanie zawarta na poziomie ministerstw obrony. Planowany dokument, zastępujący wcześniejszy z 2011 roku, nazywany jest „standardową procedurą sojuszniczą”, nie jest uznawany przez wojskowych za wprowadzający poważne zmiany.
Czytaj także
- Kogo oni reprezentują?! Politycy koalicji Tuska uderzają w… Polaków pobitych Berlinie! „Żałosne kreatury”; „Takie są skutki pajacowania”
- Niemcy chcą wrobić Bąkiewicza?! Nagrało się, co zrobił policjant w Berlinie
- Wstrząsająca relacja Bąkiewicza po pobiciu przez Niemców! „Zamknęli mnie w takiej klatce bez tlenu”. Działacze ROG w szpitalu
X/mly
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/762856-tusk-atakuje-bakiewicza-opowiada-o-rosji-i-ryzym-niemcu
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.