Jeśli dziś jeszcze nie będzie konkretnych decyzji posłów całej koalicji rządzącej, to znaczy, że za ten proceder odpowiadają w równym stopniu i KO, i PSL, i Lewica, i PL2050 i cała reszta planktonu podnoszącego ręce za systemem Donalda Tuska - stwierdził dyrektor w Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz. Odniósł się w ten sposób do afery z prywatnym SOR dla działaczy KO i gigantycznych zarobków lekarza, będącego radnym tej partii.
Politycy Koalicji Obywatelskiej nie tylko byli przyjmowani bez kolejki w warszawskim Szpitalu Południowym, ale również nie musieli oczekiwać na przyjęcie wśród „zwykłych” pacjentów. Jak pisze Patryk Słowik na portalu Zero.pl, mieli do dyspozycji nawet „salonik VIP”.
Lekarz-milioner na ustach całej Polski
Salonik miał zorganizować Dawid Kacprzyk, wieloletni działacz Koalicji Obywatelskiej i radny dzielnicowy tej partii w warszawskim Ursusie.O Kacprzyku jest głośno od kilku dni po tym, jak okazało się, że ten młody lekarz bez specjalizacji pracował jako szef SOR w Szpitalu Południowym. Tam i jeszcze w trzech innych miejscach zarobił w 2025 roku 1, 6 mln złotych.
Natychmiastowe badania, komfortowy salonik dla swoich
W tekście Słowika czytamy wpływowej działaczce KO, która miała otrzymać badania już kilkanaście minut po rejestracji, podczas gdy inni pacjenci czekali nawet 4–5 godzin. Inny przykład dotyczy ważnego urzędnika państwowego związanego z KO, który miał przejść komplet badań ortopedycznych w niewiele ponad godzinę. Z kolei posłanka KO z objawami infekcji miała zostać potraktowana priorytetowo mimo braku zagrożenia życia, zaś członkowie rodzin polityków mieli otrzymywać szybki dostęp do specjalistycznych badań, na które zwykli pacjenci czekają tygodniami lub miesiącami. Jaka w tym rola Kacprzyka? To właśnie on, według ustaleń Zero.pl, miał odpowiadać za funkcjonowanie tego systemu.
Czytaj także
Marcin Przydacz ostro o skandalu z prywatnym SOR
Do bulwersującej sprawy odniósł się szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta Karola Nawrockiego. Marcin Przydacz nie przebiera w słowach.
Kiedyś Janda wpychała się po szczepionkę bez kolejki, Szczerba do toalety, Lenz stawiał do pionu lekarzy, bo syn miał wrośnięty paznokieć, Urbaniak kazał sobie salutować… oni mają to w DNA. Uważają się za lepszych niż ich wyborcy. Ci mają tkwić w kolejkach i czekać miesiącami na przyjęcie do lekarza
— napisał na X współpracownik prezydenta.
Sytuacja w Warszawskim Szpitalu Południowym to nie przypadek, to system.A nadzorujący ten system członek KO nagradzany był milionowymi wypłatami z publicznych środków
— podkreślił Przydacz.
Współpracownik Karola Nawrockiego bardzo wyraźnie określił też, kto powinien ponieść odpowiedzialność polityczną za aferę. A także - kiedy powinno to się stać.
Jeśli dziś jeszcze nie będzie konkretnych decyzji posłów całej koalicji rządzącej, to znaczy, że za ten proceder odpowiadają w równym stopniu i KO, i PSL, i Lewica, i PL2050 i cała reszta planktonu podnoszącego ręce za systemem Donalda Tuska
— napisał na X Marcin Przydacz.
łw/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/762850-czlowiek-nawrockiego-miazdzy-w-sprawie-prywatnego-sor-platformy
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.