Morawiecki zapytany o słowa Czarnka. Jak zareagował?

Morawiecki zapytany o słowa Czarnka. Jak zareagował?

Morawiecki i Czarnek.webp
Mateusz Morawiecki i Przemysław Czarnek / Fratria

Były premier i poseł PiS Mateusz Morawiecki na antenie Polsat News został zapytany o słowa kandydata PiS na premiera Przemysława Czarnka o Ukrainie, które wywołały reakcję kierownictwa partii. "Nie naciągnie mnie pan, panie redaktorze, na jakieś tutaj wynurzenia i dywagacje dotyczące naszych wewnętrznych spraw w Prawie i Sprawiedliwości" - jednoznacznie odpowiedział Morawiecki.

Co powiedział Czarnek?

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział wczoraj, że kierownictwo partii zajmie się wyjaśnieniem wypowiedzi kandydata tej partii na premiera prof. Przemysława Czarnka na temat pomocy Ukrainie.

Trzeba zmusić UE do zaprzestania na ten moment finansowania zbrojeń na Ukrainie i odbudowy Ukrainy, dopóki Ukraina nie wejdzie na ścieżkę wartości proludzkich

- powiedział Czarnek na antenie Telewizji Republika. Warto jednak zaznaczyć, że te słowa nabierają nieco innego kontekstu, gdy czytać je w kontekście całej wypowiedzi Czarnka. Warto przeczytać naszą analizę na ten temat.

NASZA ANALIZA. Czy naprawdę doszło do różnicy zdań między Czarnkiem a prezesem PiS?

Reakcja Morawieckiego

Jak te słowa odebrał Mateusz Morawiecki, poseł, były premier, wiceprezes PiS? Został o nie zapytany wprost przed red. Marcina Fijołka na antenie Polsat News. Morawiecki w odpowiedzi zwrócił uwagę na to, jak istotna z punktu widzenia interesów Polski jest pomoc Ukrainie zmierzająca ku temu, by nie uległa ona Rosji.

Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że my pomagaliśmy Ukrainie nie z jakiejś naiwności czy z oczekiwania na jakąkolwiek wdzięczność, tylko z chłodnej kalkulacji polskiej racji stanu. Imperializm rosyjski trzeba powstrzymywać po prostu najlepiej jak najdalej od naszych granic. Taka była nasza główna motywacja, główna kalkulacja. Do dzisiaj jest taka motywacja. Możemy się bardzo spierać z Ukrainą i spieramy się, ja sam bardzo mocno podnosiłem wiele wątków

- mówił Morawiecki.

To wszystko było bardzo ostro i twardo przez nas, ale jednocześnie wiedzieliśmy, że w naszym dobrze pojętym interesie jest mieć to państwo oddzielające nas, to marzenie naszych królów i Józefa Piłsudskiego, aby oddzielało nas od Rosji państwo albo kilka państw najlepiej, tak jak dzisiaj, które będą zabezpieczały nas przed imperializmem rosyjskim, przed zagrożeniem, dominacją, kolonializmem, niszczeniem i niewolą ze strony Rosji. Dlatego do dzisiaj bardzo ważne jest to, aby Ukraina się broniła. Jak się broni za europejskie pieniądze, to niech się dalej broni za europejskie pieniądze

- dodał.

"Dzisiaj jesteśmy na trudnym boisku"

Prowadzący starał się jednak skierować Morawieckiego w stronę ewentualnej krytyki Czarnka, dostał bowiem pytanie o to, czy kandydat PiS nie przekroczył swoimi słowami czerwonej linii i obecnie nie może być już rozpatrywany przez partię jako potencjalny nowy premier.

Nie naciągnie mnie pan, panie redaktorze, na jakieś tutaj wynurzenia i dywagacje dotyczące naszych wewnętrznych spraw w Prawie i Sprawiedliwości. Dzisiaj jesteśmy na trudnym boisku. Gramy z przeciwnikiem, który wyciągnął wszystkie armaty, próbuje przykryć największą aferę, taką wyjątkowo złodziejską, obrzydliwą aferę 

- zaznaczył Morawiecki.

I proszę zobaczyć, że nie ma aresztowań ludzi, którzy z prosektorium zrobili sobie zakład, który rekomenduje zakładom pogrzebowym, prawda? Jakieś swoje propozycje, składa jakieś propozycje, a jednocześnie nie zostali przesłuchani ludzie tacy jak Kacprzyk

- dodał.

Prezes PiS reaguje na słowa Czarnka. Odpowiada też Ukrainie

tkwl/źr. wPolityce.pl za Polsat News

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.