„Salonik jak salonik. Nic spektakularnego” - ironizuje dziennikarz Patryk Słowik, który opublikował zdjęcia „poczekalni VIP” na SOR-ze, gdzie pracuje Dawid Kacprzyk, 29-letni lekarz i jednocześnie radny (do niedawna Koalicji Obywatelskiej). Kacprzyk miał przyjmować partyjnych kolegów bez kolejki na SOR w warszawskim Szpitalu Południowym.
Politycy Koalicji Obywatelskiej nie tylko byli przyjmowani bez kolejki w warszawskim Szpitalu Południowym, ale również nie musieli oczekiwać na przyjęcie wśród „zwykłych” pacjentów. Jak pisze Patryk Słowik na portalu Zero.pl, mieli do dyspozycji nawet „salonik VIP”.
Czytamy więc o wpływowej działaczce KO, która miała otrzymać badania już kilkanaście minut po rejestracji, podczas gdy inni pacjenci czekali nawet 4–5 godzin. Inny przykład dotyczy ważnego urzędnika państwowego związanego z KO, który miał przejść komplet badań ortopedycznych w niewiele ponad godzinę. Z kolei posłanka KO z objawami infekcji miała zostać potraktowana priorytetowo mimo braku zagrożenia życia, zaś członkowie rodzin polityków mieli otrzymywać szybki dostęp do specjalistycznych badań, na które zwykli pacjenci czekają tygodniami lub miesiącami. Jaka w tym rola Kacprzyka? To właśnie on, według ustaleń Zero.pl, miał odpowiadać za funkcjonowanie tego systemu.
„Nic spektakularnego”
Dziennikarz opublikował również zdjęcia „saloniku VIP”.
Salonik jak salonik. Nic spektakularnego
— napisał.
O, tutaj, po drugiej stronie pokoju.
Publikacja fotografii wywołała liczne komentarze.
Przyjęcia poza kolejką VIP w warszawskim szpitalu Trzaskowskiego. Młody działacz KO wyciągający 1,6 mln zł. w rok. O to były wybory
— napisał europoseł i wiceprezes PiS Tobiasz Bocheński.
Nie brakowało też skojarzeń związanych z obrazem na ścianie.
Przez lata myśleliśmy, że słynne platformerskie „c…, d… i kamieni kupa” dotyczyło rozwoju państwa pod rządami PO. A to była historia leczenia i opis salonki w warszawskim szpitalU
— skomentował europoseł Bogdan Rzońca.
No mordo, w kąciku VIP w Południowym, a gdzie?
— komentuje internauta „Chrzanik”.
A poniżej, dla przykładu, porównanie:
Po lewej VIP-owski gabinet dla polityków PO w Szpitalu Południowym w Warszawie. Po prawej poczekalnia na SORze dla pospólstwa na ulicy Fieldorfa we Wrocławiu
— pisze Patryk Słowik.
Inny przykład - tym razem z Gdańska:
A w Gdańsku na SOR w szpitalu Kopernika spali i śpią bezdomni… Dyrekcja twierdzi że nic się nie da zrobić. A dyrektorem spółki szpitalnej była… aktualna minister zdrowia Grenda xD
— opisuje użytkownik „e-Janusz Ch”.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/762840-oto-prywatny-sor-politykow-ko-zdjecia-szokuja
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.