Według nieoficjalnych informacji Radia Wnet Prokurator Generalny Waldemar Żurek odwołał z delegacji prokurator Julitę Dziedzic-Bogucką, prywatnie żonę szefa Kancelarii Prezydenta RP Zbigniewa Boguckiego. Co więcej, ustawa Prawo o prokuraturze nie przyznaje Prokuratorowi Generalnemu jednoznacznych kompetencji do podejmowania takich decyzji.
Decyzja z politycznym tłem
Julita Dziedzic-Bogucka to prokurator delegowana do Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Szczecinie. Oznacza to, że nie ma tytułu prokuratora Prokuratury Krajowej i tzw. pezet nie jest jej jednostką macierzystą
— czytamy w portalu Radia Wnet.
Według nieoficjalnych informacji stacji, Waldemar Żurek miał odwołać delegację Julity Dziedzic-Boguckiej do szczecińskiego wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej. Sama decyzja natychmiast wywołała polityczne komentarze ze względu na rodzinne powiązania prokurator. Jej mężem jest Zbigniew Bogucki, jeden z najbliższych współpracowników prezydenta Karola Nawrockiego i polityk, którego retoryka jest na tyle groźna dla rządowej koalicji, by ta chciała zmienić regulamin Sejmu w celu ograniczeni wystąpień prezydenckiego ministra.
Ruch Prokuratora Generalnego może być elementem szerszego konfliktu między obozem rządzącym a Pałacem Prezydenckim. Tym bardziej że w ostatnich tygodniach Bogucki był przesłuchiwany w Prokuraturze Krajowej w śledztwie dotyczącym okoliczności zaprzysiężenia sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Nie tylko sprawa Dziedzic-Boguckiej
Przypadek Julity Dziedzic-Boguckiej wpisuje się również w szerszą serię decyzji kadrowych podejmowanych przez Waldemara Żurka.
W ostatnim czasie odwołano m.in. Jana Drelewskiego z Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego, a także sześciu prokuratorów ze Śląskiego Wydziału Zamiejscowego.
Waldemar Żurek odwołuje bowiem hurtowo prokuratorów, których identyfikuje jako związanych z okresem rządów PiS
— podkreśliło Radio Wnet.
Spór o kompetencje
Najpoważniejsze wątpliwości dotyczą jednak podstaw prawnych decyzji. Jak podkreśla stacja, zgodnie z ustawą Prawo o prokuraturze nadzór nad pionem do spraw przestępczości zorganizowanej i korupcji sprawuje zastępca Prokuratora Generalnego Beata Marczak.
Wynik z tego, że to właśnie ona, a nie Prokurator Generalny, posiada kompetencje do podejmowania decyzji dotyczących delegacji prokuratorów w tym pionie. A Marczak ma sprzeciwiać się części zmian kadrowych przeprowadzanych przez kierownictwo prokuratury.
Waldemar Żurek nie przejmuje się jednak ustawą i podejmuje decyzje o delegacjach mimo, że ustawa upoważnia go wyłącznie o decydowaniu o delegacjach prokuratorów do Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury oraz do ministerstwa sprawiedliwości
— czytamy we wnet.fm.
Czytaj także
Gawłowski czuł się „prześladowany” przez Dziedzic-Bogucką
Julita Dziedzic-Bogucka była też wcześniej obiektem krytyki ze strony polityków Platformy Obywatelskiej. Najgłośniej wypowiadał się w tej sprawie Stanisław Gawłowski, nieprawomocnie skazany na pięć lat pozbawienia wolności w tzw. aferze melioracyjnej.
Polityk zarzucał prokurator udział w prowadzonych przeciwko niemu czynnościach procesowych i twierdził, że była zaangażowana w jego „prześladowanie”.
Czytaj także
SC/Radio Wnet
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/762768-zurek-msci-sie-na-ministrze-prezydenta-atak-na-prokurator
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.