Premier Donald Tusk twardo stoi na stanowisku, że jego rząd wypłaci zadośćuczynienia żyjącym polskim ofiarom II wojny światowej, jeśli nie zrobią tego Niemcy. Jak jednak dodał, daje jeszcze trochę czasu stronie niemieckiej. Taką deklarację złożył w obecności kanclerza Merza w grudniu ubiegłego roku, czy wywołał burzę w Polsce.
W ubiegłym roku Donald Tusk podczas konferencji prasowej z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem w Berlinie zapowiedział rzecz absolutnie absurdalną - że będzie rozważał, by symboliczne zadośćuczynienie dla polskich ofiar zbrodni popełnionych przez Niemców w czasie II wojny światowej, zapłaciła Polska.
Ja będę rozważał, jeśli tu nie uzyskamy jakiejś deklaracji jednoznacznej i szybkiej, to będę rozważał w przyszłym roku decyzję, że Polska wypełni tę potrzebę z własnych środków. Więcej o tym nie chcę już mówić powiem szczerze
— powiedział wówczas Tusk stojąc obok niemieckiego kanclerza.
Dziś podczas konferencji prasowej Tusk został zapytany o swoje słowa z 1 grudnia zeszłego roku.
Moje stanowisko jest niezmienne. Dziwię się, że strona niemiecka, w związku, jak słyszę tłumaczenia, ze sporami wewnątrz tamtejszej koalicji, że jedna partia koalicyjna nie jest skłonna na taki wydatek budżetowy, to dziwię się, bo tak naprawdę ucierpi na tym przede wszystkim reputacja Niemiec, jeśli nie będą w stanie takiej decyzji podjąć. Zobaczymy. Będziemy kończyć prace budżetowe, ale daję im jeszcze trochę czasu na decyzję
— oświadczył Tusk.
Ze zgiętym karkiem
W ubiegłym roku odbyły się polsko-niemieckie konsultacje międzyrządowe. W czasie Tusk i Merz odnosili się do kwestii zadośćuczynienia za ofiary i straty poniesione przez Polskę podczas II wojny światowej. Niemcy są Polsce winne olbrzymie reparacje - 6 bilionów 200 miliardów zł wojenne, których nigdy nie wypłaciły. Raport w tej sprawie został przygotowany przez liczne grono ekspertów i przyjęty przez Sejm.
W grudniu 2025 r. Merz mówił, że stanowisko jego rządu, jak i poprzednich niemieckich rządów jest takie, że kwestia reparacji zarówno z politycznego jak i prawnego punktu widzenia jest wyjaśniona. Dodał, że jest też dla niego jasne, że tak upamiętnienie ofiar, jak i zmierzanie się z historią, to proces, który nigdy nie jest zakończony. Podkreślał, że Niemcy przyznają się tutaj do swojej historycznej odpowiedzialności i prowadzą rozmowy ze stroną polską. Wyrażał też przekonanie, że uda się znaleźć dobre rozwiązanie z punktu widzenia obu krajów.
Tusk zaakceptował te słowa bez mrugnięcia okiem. Podkreślał, że stanowisko Polski jest jasne.
Niemcy trzymają się tego formalno-dyplomatycznego aktu z lat ‘50. Jak państwo dobrze wiecie, ci, którzy znają historię, w latach ‘50 Polska de facto nie miała nic do powiedzenia w tej kwestii i zrzeczenie się reparacji wówczas przez Polaków nie jest uznawane za akt zgodny z wolą narodu polskiego. Bo naród polski nie miał wtedy w tej kwestii nic do powiedzenia
— oświadczył Tusk.
koal/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/762270-tusk-dalej-chce-by-to-polska-zaplacila-za-niemieckie-zbrodnie
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.