TYLKO U NAS. Zamach UE na lasy? Rzecznik MKiS reagujeTYLKO U NAS. Zamach UE na polskie lasy? Rzecznik MKiS: Nie ma zgody na to, żeby oddawać kompetencje na poziom Brukseli

"Lasy Państwowe rocznie sadzą ponad 500 mln drzew, więcej się lasów sadzi, niż wycina".
„Nie da się wprowadzić ujednoliconych zasad dla wszystkich lasów na terenie Unii Europejskiej” – mówi w rozmowie z telewizją wPolsce.pl Aleksander Brzózka, rzecznik Ministerstwa Klimatu i Środowiska.
Komisja Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności Parlamentu Europejskiego chce odebrać państwom członkowskim kompetencje w zarządzaniu lasami i gospodarką leśną. Wymagałoby to zmiany traktatów, a więc jednomyślności wszystkich państw członkowskich.
Aleksander Brzózka, rzecznik Ministerstwa Klimatu i Środowiska jednoznacznie stwierdza w rozmowie w telewizji wPolsce.pl:
Nawet na tak wczesnym etapie mówimy, że nie ma zgody na to, żeby oddawać kompetencje państw członkowskich na poziom Brukseli.
Miałoby to wpływ nie tylko na sferę gospodarczą:
Lasy Państwowe rocznie sadzą ponad 500 mln drzew, więcej się lasów sadzi, niż wycina, w samym sektorze drzewnym w Polsce pracuje ponad 400 tys. ludzi. Polski przemysł meblarski to jest szósty producent i trzeci eksporter, jeżeli chodzi o tę branże na świecie
— przypomina A. Brzózka, ale także zwraca uwagę na zadania związane z troską o różnorodność i role edukacyjną, jaka pełnią Lasy Państwowe.
Próba centralizacji z poziomu Unii Europejskiej miałaby negatywny wpływ nieb tylko na gospodarkę, ale także przyrodę:
Nie da się wprowadzić ujednoliconych zasad dla wszystkich lasów na terenie Unii Europejskiej. Mieszkamy w różnych strefach klimatycznych, są różne lasy, rodzaje drzew, a także dostępność do nich.(…) U nas ponad 80% lasów jest ogólnie dostępna. Jeżeli byśmy mieli taki stan, że większość lasów jest prywatna, właściciel mógłby zabronić nam wstępu. Lasy to dobro ogólnodostępne i na pewno nie będzie zgody na to, żeby z jednej strony centralizować a z drugiej strony odbierać Polakom to, co im się należy.
Rzecznik Ministerstwa Klimatu i Środowiska twierdzi, że nie jesteśmy jedynym państwem, które będzie się temu sprzeciwiać:
Jest czas na to, żeby wskazywać, że ta polityka, którą zaproponowała komisja PE jest błędna, będziemy wskazywać na jej wszelkie minusy i do jakich zagrożeń może to doprowadzić, a równocześnie szukać koalicji innych państw, najpewniej mówimy o państwach północy, jak Finlandia czy Szwecja, które również mają bardzo dużą powierzchnię lasów.
Całość rozmowy poniżej:
aj/mly/wPolsce.pl
