Brukselski zamach na polskie lasyBrukselski zamach na polskie lasy. "Oznaczałoby to, że prawo do decydowania o blisko 1/3 powierzchni Polski przejęłaby Bruksela"

Nie ma już obszaru, który byłby wolny od apetytów unijnych biurokratów.
Polskie lasy stanowią blisko 30 proc. powierzchni kraju i należą do najlepiej zarządzanych na świecie. Nie dziwią więc kolejne próby zawłaszczenia tych dóbr przez instytucje zewnętrzne. Dziwi jednak uparte wspieranie tych pomysłów przez polityków Platformy Obywatelskiej. Tym razem poparli oni skrajnie niebezpieczny dla Polski projekt wprowadzenia zmian w traktatach, mający przenieść leśnictwo z kompetencji krajowych do kompetencji wspólnych całej UE. Oznaczałoby to, że prawo do decydowania o blisko 1/3 powierzchni Polski przejęłaby Bruksela.
Nie ma już obszaru, który byłby wolny od apetytów unijnych biurokratów. W dyktowaniu Polsce własnych rozwiązań już dawno przekroczyli granice traktatowych kompetencji. Teraz próbują otworzyć drogę do przejęcia pełnej kontroli nad polskimi lasami. Komisja Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności Parlamentu Europejskiego (ENVI) wydała pozytywną opinię o zmianie traktatów, które przeniosą leśnictwo z kompetencji krajowych do wspólnych UE. Za takim rozwiązaniem głosowała Ewa Kopacz i Bartosz Arłukowicz z PO oraz Adam Jarubas z PSL. Sprzeciw wyraziły eurodeputowane PiS: Anna Zalewska i Joanna Kopcińska.
