Jeziorny wyjaśnia, na czym polega "układ": "Do destrukcji dochodzi na styku wymiaru sprawiedliwości i biznesu. Mówię o prokuraturach, urzędnikach i sędziach"

Fot. materiały promocyjne filmu "Układ zamknięty"
Fot. materiały promocyjne filmu "Układ zamknięty"

Weekendowy "Plus Minus" poświęcony jest "Układowi zamkniętemu" oraz temu, w jaki sposób film odzwierciedla rzeczywistość III Rzeczypospolitej. Z tej okazji gazeta przeprowadziła rozmowę z Lechem Jeziornym - jednym z przedsiębiorców, na których losach powstał film.

Jeziorny raz jeszcze tłumaczy, na czym polega "układ":

Na styku wymiaru sprawiedliwości i biznesu dochodzi do swego rodzaju destrukcji dokonywanej przez ludzi, którzy są nieprzygotowani do analizy tego, co się dzieje na wolnym rynku. Mówię o prokuratorach, urzędnikach skarbowych i często sędziach

- wyjaśnia przedsiębiorca.

CZYTAJ TAKŻE: Jacek Karnowski w "Bliżej": "Z jednej strony niszczy się takich ludzi, jak pokazano w filmie "Układ zamknięty", z drugiej pozwala się pływać rekinom"

I choć, jak sam przyznaje, nie jest zwolennikiem spiskowej teorii dziejów, to historia jego firmy mocno zachwiała jego myśleniem o rzeczywistości, w której żyjemy:

Staram się twardo stąpać po ziemi, nigdy nie lubiłem teorii spiskowych. Faktem jest, że byłem zaangażowany w opozycji, faktem jest, że podczas rewizji znaleziono potwierdzenie wpłaty na fundusz wyborczy Jana Rokity, ale było to wszystko zgodne z prawem. Kulisów tej naszej historii nie poznałem, mogę za to komentować "dziwne" zachowania prokuratora i urzędników skarbowych, a także innych funkcjonariuszy państwa. Fakty wskazują na spisek mający na celu wrogie przejęcie majątku firmy

- mówi Jeziorny.

Problem nie dotyczy jednak pojedynczych przykładów. Według Jeziornego prawdziwym kłopotem jest to, że od kilkunastu lat polskie państwo nie potrafi naprawić błędów i dysfunkcji:

W każdym systemie mogą się zdarzyć błędy i nadużycia. Problem jednak zaczyna się wtedy, kiedy przez 10 czy więcej lat system nie jest w stanie naprawić tych błędów. Czy spóźniona sprawiedliwość nie oznacza przypadkiem braku sprawiedliwości? (...) Jestem przekonany, że kasta urzędnicza zawładnęła klasą polityczną

- ocenia przedsiębiorca.

CZYTAJ WIĘCEJ: Lech Jeziorny, człowiek na którego losach powstał "Układ zamknięty": Układ trzyma się mocno. Każda z rządzących ekip wolała się z nim dogadać niż go rozbijać

Jeziorny wyjaśnia również, że oprócz niejasnych sieci powiązań, które w filmie zostały nazwane "układem zamkniętym", przedsiębiorców blokuje także olbrzymie nagromadzenie przepisów i regulacji:

Ustawa Wilczka miała bodaj sześć stron i generalnie zakładała że wszystko, co nie jest zabronione, jest w gospodarce dozwolone. Dziś regulacje dotyczące gospodarki tłamszą wolność gospodarczą i liczone są na kilogramy tomów. Dozwolone jest tylko to, co jest potwierdzone w przepisach, a przepisy często są ze sobą sprzeczne. To już, mówiąc obrazowo, sytuacja, w której ogon kręci psem

- puentuje.

Całość wywiadu w tygodniku "Plus Minus".

CZYTAJ TAKŻE: Lech Jeziorny o patologiach III RP. "Prokuratorzy, którzy decydują się na działania przeciwko przedsiębiorcom, błyskawicznie awansują" Zobacz WIDEO!

CZYTAJ WIĘCEJ: Kluska otrzymał ponad 100 tys. złotych kary za wycięcie dwóch drzew. Wyświechtane słowo "układ" wciąż dobrze opisuje polską rzeczywistość

lw

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych