Wstrząsająca relacja ofiary wypadku na Węgrzech! "Nie do przeżycia!"Wstrząsająca relacja ofiary wypadku na Węgrzech! "Nie do przeżycia!"
"To nie ma co mówić, to nie do przeżycia" - mówiła pani Helena, jedna z ofiar wypadku polskiego autokaru na Węgrzech. W wyniku katastrofy w ruchu lądowym życie straciło dwunastu pielgrzymów. Wszystkie ofiary pochodzą z województwa podkarpackiego.
Wciąż trwa identyfikacja pozostałych ofiar śmiertelnych tragicznego wypadku polskiego autokaru na Węgrzech, którymi podróżowali polscy pielgrzymi. Łącznie dwunastu osobom nie udało się przeżyć. Ci jednak, co przeżyli, przerwali milczenie. W relacji telewizji wPolsce24 mogliśmy posłuchać dramatycznego opisu zdarzeń pani Heleny, która opowiadała o tym, co się działo bezpośrednio po wypadku.
Ja wydostałam swoją siostrę, wyciągnęłam ją za nogi i mówię "ratuj się rękami, a ja za nogi cię będę rwać". Złapałam za pasek mężczyzny, który był przywalony krzesłem i tak go wyciągałam
- opowiadała.
To siedzenie było wyłamane, taki był tam otwór. Ja tam przysypana i normalnie rękami wyrwałam ziemię żeby się wydostać, ale tylko kawałek, potem pomogli strażacy (…) co tu dużo mówić, tragedia ogromna. To nie ma co mówić, to jest nie do przeżycia
- dodała.
Tragedia w Mezokeresztes
Do wypadku doszło w niedzielę ok. godz. 1 na węgierskiej autostradzie M3 w okolicy miejscowości Mezokeresztes we wschodniej części tego kraju. Autokarem podróżowało 59 polskich obywateli. 12 z nich zginęło, dziesięć kolejnych jest w stanie bardzo ciężkim i przebywa w szpitalach na Węgrzech. Pozostałe 37 osób odniosło lekkie obrażenia. Pasażerowie byli głównie z Podkarpacia. Wracali do kraju z pielgrzymki z Bośni i Hercegowiny.
W związku z tragedią w poniedziałek o godz. 12 w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim uczczona zostanie minutą ciszy pamięć ofiar wypadku
Całość można obejrzeć w WIDEO nad tekstem!
kh/źr. wPolityce.pl za wPolsce24
