Niemcy drżą przed nadchodzącą zimą. Może nie wystarczyć gazuNiemcy drżą przed nadchodzącą zimą. Może nie wystarczyć gazu
Niemcy wejdą w sezon grzewczy z historycznie niskim poziomem zapełnienia magazynów gazu; do zimy nie uda się osiągnąć poziomu wyższego niż 77 proc. - pisze dziś tygodnik „Der Spiegel”. Przy najgorszym scenariuszu niedoboru prywatne gospodarstwa domowe byłyby wprawdzie objęte szczególną ochroną.
Zazwyczaj Niemcy rozpoczynały sezon zimowy z poziomem napełnienia wynoszącym 95 proc. lub więcej. Poziom napełnienia prawie zawsze przekraczał 80 proc.
Obecnie magazyny, zgodnie z danymi stowarzyszenia ich operatorów, Initiative Energien Speichern (Ines), są napełnione w około 53 proc.
- przekazał „Der Spiegel”.
Koniec niemieckiego snu? "Boją się własnego cienia"
Jest się czego bać
Według prognozy stowarzyszenia Ines Niemcy wejdą w sezon grzewczy w najlepszym razie z poziomem napełnienia wynoszącym 77 proc. Byłby on historycznie niski.
A są spore szanse, że będzie on jeszcze niższy
- podkreślił „Der Spiegel”. Jeśli za punkt odniesienia przyjąć tempo napełniania z ostatnich trzech tygodni, to - według prognoz stowarzyszenia - na początku sezonu grzewczego magazyny będą wypełnione zaledwie w 63 proc.
Przy najgorszym scenariuszu niedoboru prywatne gospodarstwa domowe oraz, na przykład, elektrociepłownie zasilające sieci ciepłownicze byłyby wprawdzie objęte szczególną ochroną, ale dostawy gazu dla zakładów przemysłowych byłyby zagrożone
- ostrzegł „Der Spiegel”.
Gazeta przypomniała, że zapasy gazu są zabezpieczeniem na wypadek surowej zimy, a także nieoczekiwanych przerw w dostawach. Zaznaczyła przy tym, że gdyby temperatury w nadchodzących miesiącach nie odbiegały od wieloletniej średniej, to poziom zapełnienia na poziomie 77 proc. powinien być wystarczający.
Porażka CDU, sukces AfD. Merz przerwał milczenie
koal/źr. wPolityce.pl/Der Spiegel/PAP
