Drożyzna Tuska uderza! Dotknie kolejnego produktuDrożyzna Tuska uderza! Dotknie kolejnego produktu

Z rynku napływają kolejne niepokojące sygnały, tym razem dotyczące codziennych zakupów spożywczych. Wszystko wskazuje na to - jak zauważono na łamach portalu dlahandlu.pl - że czas niskich cen cukru może dobiegać końca. Na światowych giełdach ceny wspomnianego surowca już wyraźnie rosną, co poprzedza kolejne obciążenie dla polskich rodzin. Pomińmy już fakt, że drożyzna Tuska atakuje z każdej strony - od cen paliw do jednego z najkosztowniejszych sezonów grzewczych od dekad, przed czym dziś ostrzegali politycy PiS.
Konsumenci wciąż korzystają obecnie z relatywnie niskich cen cukru, jednak ten okres może powoli dobiegać końca. Grzegorz Rykaczewski, analityk Banku Pekao, na którego powołuje się portal dlahandlu.pl, wskazuje na czynniki, które mogą doprowadzić do wzrostu cen cukru w kolejnych miesiącach.
Jeśli przewidywania się sprawdzą, cukier będzie droższy.
Po prawie 2,5 roku spadków światowe notowania cukru odbiły w pierwszym kwartale 2026 roku i od kilku miesięcy pozostają w trendzie wzrostowym. We wrześniu na giełdzie w Londynie poziom notowań był wyższy o prawie 30 proc. w porównaniu do dołka z lutego oraz wyższy o 12 proc. w relacji rocznej. Natomiast rynki hurtowe w Europie reagują z opóźnieniem. [...] Widzimy jednak fundamenty do wzrostów cen w kolejnych miesiącach
- zaznaczył Rykaczewski.
Dla milionów Polaków oznacza to kolejną falę drożyzny, której koalicja 13 grudnia zdaje się w ogóle nie dostrzegać. Zamiast realnej ochrony obywateli przed rosnącymi rachunkami, ekipa Tuska niezmiennie pozostaje bierna. Tak wygląda polityka koalicji drożyzny, która nie potrafi osłonić Polaków przed kosztami codziennych zakupów.
Dramatyczny wzrost cen opału
Do tego szczegółowe dane dotyczące kosztów ogrzewania porażają. Prof. Przemysław Czarnek wyliczał dziś (13 października) pod KPRM, że węgiel jest o 30 proc. droższy niż w 2023 roku i może go zabraknąć, a pellet zdrożał o 64 proc.
Gaz LPG, przechodzimy na paliwa, poszedł o 14 proc. w górę. Olej opałowy, jeśli ktoś pali olejem opałowym, kosztuje o 26 proc. więcej w tym roku niż w 2023 roku. Benzyna, ropa, to już wiemy, mimo obniżania stawek VAT i to długo przed wejściem w życie ustawy, którą szantażowali Polaków i pana prezydenta, i tak cena paliwa rośnie, a cena netto w zasadzie jest wyższa niż była przed obniżką podatku VAT. Czyli przedsiębiorcy płacą najdrożej w historii Polski w ogóle za paliwo
- wskazywał prof. Czarnek.
tt/źr. wPolityce.pl za X, dlahandlu.pl
