Złe wieści dla milionów Polaków. Wyższe rachunki!Złe wieści dla milionów Polaków. Orlen ostrzega przed wyższymi rachunkami za gaz

Kolejny wzrost kosztów ogrzewania właśnie się materializuje. Ze strony państwowego giganta paliwowo-energetycznego padła zapowiedź, która zaniepokoi odbiorców „błękitnego paliwa”: jeśli wysokie notowania na europejskich giełdach się utrzymają, Orlen zawnioskuje o wyższą taryfę na gaz. Do sprawy błyskawicznie odniósł się były prezes koncernu, Daniel Obajtek, uderzając w obecny zarząd i rządzących.
Orlen nie pozostawia złudzeń: „Z pewnością będzie wniosek o podwyżkę”
Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych wiceprezes zarządu Orlenu ds. operacyjnych, Robert Soszyński, przedstawił scenariusz dotyczący stawek gazu dla odbiorców końcowych. Koncern formalnie rozpoczyna procedurę uzgadniania przyszłorocznej taryfy z Urzędem Regulacji Energetyki.
Soszyński jednoznacznie powiązał ewentualną zmianę cen z trendami panującymi na europejskich giełdach surowcowych. Jak podkreślił, jeśli ceny przez najbliższe trzy miesiące utrzymają się na obecnym poziomie lub wzrosną, to ostateczny wniosek do URE z pewnością będzie wskazywał na konieczność podniesienia stawki. Przedstawiciel koncernu zaznaczył jednocześnie, że precyzyjne parametry wniosku taryfowego będą znane pod koniec listopada lub w grudniu, gdy wyklaruje się sytuacja rynkowa tuż przed szczytem sezonu grzewczego.
Dlaczego gaz drożeje? Widmo problemów przed zimą
Według aktualnych decydentów, wzrost presji cenowej wynika wprost z sytuacji na rynkach hurtowych w Europie. Notowania kontraktów na gaz na holenderskiej giełdzie TTF w Amsterdamie powędrowały w górę, zbliżając się do poziomu 75 euro za megawatogodzinę.
Głównym powodem drożejącego paliwa są narastające obawy inwestorów o stan zapasów w europejskich magazynach przed nadchodzącymi chłodami. Poziom ich wypełnienia w Unii Europejskiej kształtuje się obecnie na poziomie około 72,4 procent, co wyraźnie odbiega od średniej pięcioletniej dla tej pory roku, wynoszącej niemal 88 procent. Przy ograniczonej globalnej podaży skroplonego gazu LNG i napięciach geopolitycznych, rynki natychmiast reagują nerwowością na każde załamanie pogody.
Daniel Obajtek grzmi: „Dramat”
Informacja o możliwych podwyżkach taryf gazowych natychmiast wywołała polityczną burzę. Do słów obecnego kierownictwa płockiego koncernu odniósł się za pośrednictwem serwisu X były prezes Orlenu, europoseł Daniel Obajtek.
W opublikowanym komentarzu ostro skrytykował obecną politykę cenową spółki oraz równoległe działania prokuratury wobec osób z poprzedniego kierownictwa. Zwrócił uwagę na to, że zatrzymywani są ludzie zaangażowani wcześniej w walkę z drożyzną, podczas gdy jednocześnie bez wahania zapowiada się podwyżki cen gazu, podsumowując całą sytuację słowem „dramat”.
Dodajmy, iż ewentualne podwyżki nie wejdą w życie automatycznie, bo każdy wniosek w tej sprawie składany przez spółki obrotu podlega jeszcze weryfikacji przez Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, którego zadaniem jest ochrona odbiorców przed nieuzasadnionymi kosztami.
Ostateczny kształt propozycji rozstrzygnie się na przełomie listopada i grudnia, a kluczowe znaczenie będą miały zachowania cen hurtowych w najbliższych tygodniach. Jeśli notowania gazu na rynkach międzynarodowych spadną, skala podwyżek może zostać ograniczona. Gdyby jednak URE zaakceptował wyższe stawki, rząd stanie przed koniecznością podjęcia decyzji o ewentualnym przedłużeniu mechanizmów mrożenia cen i tarcz osłonowych dla gospodarstw domowych oraz instytucji wrażliwych.
źr. wPolityce.pl za RMF
