Branża meblarska walczy o przetrwanie!Branża meblarska była dumą Polski. Dziś walczy o przetrwanie!

pexels-brian-magill-157994702-13005858.webp
(fot. ilustracyjna Pexels)
FacebookTwitter

Przemysł meblarski jeszcze kilka lat temu był dumą Polski i światowym potentatem. Dziś cała branża jest pogrążona w kryzysie, a nawet największe firmy zamykają zakłady i prowadzą zwolnienia grupowe.

Jedną z najstarszych i najsłynniejszych polskich firm produkujących meble jest Fameg. Jej historia sięga XIX wieku, kiedy austro-niemiecki stolarz Michael Thonet kupił z bratem fabrykę w Radomsku. Thonet był wynalazcą techniki gięcia drewna i przekształcił tę fabrykę w zakład produkujący meble gięte. Do niedawna Fameg był największym w Europie producentem giętych krzeseł. 

Upadek legendy 

Teraz jednak to już przeszłość. Jak informuje portal Money.pl, zakład w Radomsku złożył już wniosek o upadłość. Ta firma, która w czasach PRL była największym pracodawcą w mieście, od lat ma problemy finansowe. W 2023 odnotował stratę netto w wysokości 2,3 mln zł, w 2024 wyniosła już 14 mln. Zakład próbował restrukturyzacji, a w marcu zeszłego roku sąd zatwierdził układ z wierzycielami. To jednak nie przyniosło skutków. Jego prezes Tadeusz Polanowski zadeklarował jednak w rozmowie z Gazetą Radomszczańską, że upadłość nie oznacza końca zakładu i będzie walczył o jego ocalenie.

Michał Strzelecki, dyrektor Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli, powiedział portalowi, że upadek firmy z tak długą i bogatą tradycją zawsze jest zaskoczeniem. Zauważył jednak, że nie jest to niestety odosobniona sytuacja, a branża meblarska od dawna boryka się z poważnymi problemami.

Jeżeli nie rozwiążemy ich tu i teraz, to firmy będą znikać

-podkreślił.

Najdroższe drewno w Europie 

Jednym z największych problemów jest problem z dostępem do drewna. Stzelecki wyjaśnił, że obecnie pozyskuje się ok. 37 mln metrów sześciennych surowca, z czego ok. 10% trafia na eksport. Branża uważa, że pozyskanie powinno zostać zwiększone do 41 mln metrów sześciennych. Nasze lasy by to wytrzymały. Jak zauważa portal, powołując się na dane Lasów Państwowych, od 1946 roku powierzchnia lasów w Polsce wzrosła z 6,5 mln ha do 9,49 mln ha, a w 2024 r. osiągnęła najwyższą wartość od początku nowoczesnych pomiarów. Co więcej przeciętny hektar zawiera dziś więcej drewna niż kilkadziesiąt lat temu.

Utrudniony dostęp do surowca to jednak tylko jeden z problemów, z którymi boryka się branża meblarska. Strzelecki zauważył, że do jednych z najwyższych cen drewna w Europie dodać należy wysokie ceny energii i dynamicznie rosnącą płacę minimalną, której nie dorównuje produktywność firm meblarskich. Do tego większość producentów eksportuje swoje produkty, a popyt na meble w Europie zmalał.

To sprawia, że polskie meble są drogie. Strzelecki podkreślił, że branża nie winduje cen, a marże producentów mebli są niewielkie, zwłaszcza w segmencie mebli ekonomicznych. To sprawia, że nawet na krajowym rynku klienci, zamiast kupować polskie meble, coraz częściej sięgają po tańszą alternatywę z Chin.

Nasi klienci oczekują obniżek, tymczasem, biorąc pod uwagę wzrost kosztów produkcji meblarskiej, nie ma na to obecnie przestrzeni

-zauważył Strzelecki.

Spada liczba etatów 

To sprawia, że firmy produkujące meble zatrudniają coraz mniej osób. Autorzy raportu „Polskie meble. Analiza przewag konkurencyjnych” zauważyli, że w 2022 roku, w szczycie koniunktury, polska branża meblarska zatrudniała 165 tys. osób, a dziś jest to 138 tys., najniższy poziom od dekady. Zdaniem Stzeleckiego faktyczna liczba etatów w branży meblarskiej jest jeszcze niższa, wynosi 134-135 tys.

To sprawia, że kolejne firmy idą na dno. Jak informuje portal, w lipcu sąd ogłosił upadłość Fabryki Mebli Okrętowych FAMOS w Starogardzie Gdańskim. Pod koniec 2023 r. zamknięto po trzech dekadach Pomorską Fabrykę Mebli Klose, a w lutym 2024 sąd ogłosił upadłość Pomorskiej Fabryki Mebli. Nieco wcześniej upadła spółka MB Meble Barczewo. Inne firmy, jak produkująca dla Ikei jeleniogórska Zorka czy zakład Classic-Sofa w Lidzbarku, zwalniają grupowo pracowników.

Z sytuacją nie radzą sobie także giganci. Black Red White zamknął już fabryki w Zamościu i Przeworsku, zatrudniające łącznie ok. 400 osób. Kolejnych 400 osób ma być zwolnione w innych zakładach. Zwolnienia grupowe zapowiedziano także w zakładach Ikei w Goleniowie i Wielbarku, pracę straci tam 410 osób.

źr. wPolityce.pl za Money.pl


Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:
•⁠ ⁠dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
•⁠ ⁠lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
•⁠ ⁠oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
•⁠ ⁠mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.


FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.