Premier: Rosnące stopy procentowe to skutek "putinflacji"Premier Morawiecki: Rosnące stopy procentowe to skutek "putinflacji". Pracujemy nad zmianami w Funduszu Wsparcia Kredytobiorców

"To nie jest samoistne zdarzenie makro, dzieje się tak za przyczyną wojny na Ukrainie, którą rozpętał Putin".
Pracujemy z najważniejszymi ludźmi z rynku finansowego, z szefem KNF i prezesem NBP, nad zmianami w Funduszu Wsparcia Kredytobiorców – powiedział we wtorek premier Mateusz Morawiecki.
CZYTAJ TAKŻE:
Skutki „putinflacji”
Planujemy różne działania w zakresie ochrony kredytobiorców. Miejmy na uwadze, że już zostało skonstruowanych kilka funduszy, w tym Fundusz Wsparcia Kredytobiorców, który słabo działa - do tej pory niewiele osób mogło z niego skorzystać. Pracujemy z najważniejszymi ludźmi z rynku finansowego, z szefem KNF i prezesem NBP, nad zmianami w tym funduszu, nad tym, aby z tego funduszu można realnie skorzystać
— powiedział we wtorek w Żabiej Woli premier Mateusz Morawiecki.
Dodał, że to jeden kierunek działań, ale są także inne. Premier wyraził nadzieję, że doprowadzą one do tego, że rosnące stopy procentowe zostaną zamortyzowane.
Ważne, aby każdy wiedział, że to skutek „putinflacji”, że to efekt wojny na Ukrainie, żebyśmy potrafili połączyć kropki na rysunku. To nie jest samoistne zdarzenie makro, dzieje się tak za przyczyną wojny na Ukrainie, którą rozpętał Putin
— dodał premier.
wkt/PAP
