WYWIAD. Adam Borowski: To są nasze Termopile. Nie damy się usunąć!WYWIAD. Adam Borowski: To są nasze Termopile. Nie damy się usunąć!

termo.webp
Andrzej Wiktor
FacebookTwitter
Artykuł premium
Dołącz

Z Adamem Borowskim, działaczem opozycji niepodległościowej od lat 70., inicjatorem utworzenia miasteczka obrony Trybunału Konstytucyjnego, rozmawia Jerzy Szmit

 

Jerzy Szmit: Jak doszło do założenia miasteczka obrońców Trybunału Konstytucyjnego?

Adam Borowski: Po zajęciu przez władzę Akademii Wymiaru Sprawiedliwości dostałem informację, że rząd Tuska przymierza się do siłowego zajęcia Trybunału Konstytucyjnego. Natychmiast postanowiłem zbudować miasteczko przed Trybunałem. Ponieważ mój Klub Gazety Polskiej i Wolni Polacy posiadamy namioty, następnego dnia rano rozłożyliśmy je przed TK. Obecnym tam rutynowo policjantom powiedziałem, że rozpoczynam spontaniczne zgromadzenie w obronie Trybunału. Jednak policjant nie przyjął zgłoszenia jako zgromadzenia spontanicznego, ale zarejestrował je jako zgromadzenie niezarejestrowane. To było spontaniczne, jednak szybko pojawiły się kolejne namioty. Przyjechali ludzie z Dolnego Śląska i tak się zaczęło. Złożyłem wniosek o zgromadzenie w trybie uproszczonym. Działamy zgodnie z prawem.

Dzisiaj to już prawdziwe miasteczko, żyjące dzień i noc.

Trzon stanowią ludzie z Klubów Gazety Polskiej, Ruchu Obrony Granic i niezrzeszeni. Ale specjalnie, aby nas wesprzeć, przyjechali Polacy z Los Angeles, Alaski, Australii, Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii. Teraz dołączyła Solidarność, a codziennie przyjeżdżają też ludzie z całej Polski. To nas ogromnie podnosi na duchu, dlatego nieustannie prosimy o obecność i wsparcie.

Miasteczko było kilkukrotnie atakowane przez policję.

Dla bezpieczeństwa i porządku, aby działać zgodnie z przepisami, wokół miasteczka postawiliśmy płotki. Zrobiliśmy to tak, aby jak najmniej utrudniać okoliczny ruch. Bardzo to się nie spodobało warszawskiemu ratuszowi, który kazał policji nas usunąć. Próbowaliśmy negocjować, ale zapadła decyzja o usunięciu nas siłą. Policja przygotowała się logistycznie i ruszyła, aby zlikwidować nasze miasteczko. Nie daliśmy się wypchnąć, obroniliśmy się.

Interwencja policji była bardzo brutalna.

Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Źródło: Tygodnik Sieci, wydanie 44/2026
FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:

  • dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
  • lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
  • oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
  • mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.