WYWIAD. Adam Borowski: To są nasze Termopile. Nie damy się usunąć!WYWIAD. Adam Borowski: To są nasze Termopile. Nie damy się usunąć!

Z Adamem Borowskim, działaczem opozycji niepodległościowej od lat 70., inicjatorem utworzenia miasteczka obrony Trybunału Konstytucyjnego, rozmawia Jerzy Szmit
Jerzy Szmit: Jak doszło do założenia miasteczka obrońców Trybunału Konstytucyjnego?
Adam Borowski: Po zajęciu przez władzę Akademii Wymiaru Sprawiedliwości dostałem informację, że rząd Tuska przymierza się do siłowego zajęcia Trybunału Konstytucyjnego. Natychmiast postanowiłem zbudować miasteczko przed Trybunałem. Ponieważ mój Klub Gazety Polskiej i Wolni Polacy posiadamy namioty, następnego dnia rano rozłożyliśmy je przed TK. Obecnym tam rutynowo policjantom powiedziałem, że rozpoczynam spontaniczne zgromadzenie w obronie Trybunału. Jednak policjant nie przyjął zgłoszenia jako zgromadzenia spontanicznego, ale zarejestrował je jako zgromadzenie niezarejestrowane. To było spontaniczne, jednak szybko pojawiły się kolejne namioty. Przyjechali ludzie z Dolnego Śląska i tak się zaczęło. Złożyłem wniosek o zgromadzenie w trybie uproszczonym. Działamy zgodnie z prawem.
Dzisiaj to już prawdziwe miasteczko, żyjące dzień i noc.
Trzon stanowią ludzie z Klubów Gazety Polskiej, Ruchu Obrony Granic i niezrzeszeni. Ale specjalnie, aby nas wesprzeć, przyjechali Polacy z Los Angeles, Alaski, Australii, Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii. Teraz dołączyła Solidarność, a codziennie przyjeżdżają też ludzie z całej Polski. To nas ogromnie podnosi na duchu, dlatego nieustannie prosimy o obecność i wsparcie.
Miasteczko było kilkukrotnie atakowane przez policję.
Dla bezpieczeństwa i porządku, aby działać zgodnie z przepisami, wokół miasteczka postawiliśmy płotki. Zrobiliśmy to tak, aby jak najmniej utrudniać okoliczny ruch. Bardzo to się nie spodobało warszawskiemu ratuszowi, który kazał policji nas usunąć. Próbowaliśmy negocjować, ale zapadła decyzja o usunięciu nas siłą. Policja przygotowała się logistycznie i ruszyła, aby zlikwidować nasze miasteczko. Nie daliśmy się wypchnąć, obroniliśmy się.
Interwencja policji była bardzo brutalna.
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
