Wybory – pierwsze uwagi. Typowy przykład pajdokracji
Wybory – pierwsze uwagi. Dlaczego żadne z tych ciał nie zareagowało w odpowiednim czasie na łamanie prawa wyborczego

W tym procederze brała udział głównie otumaniona propagandowo młodzież, zachęcona do „turystyki” przez starych wyjadaczy partyjnych z opozycji.
Jesienne wybory do parlamentu dały PiS zwycięstwo, ale bez szans na silny rząd wsparty parlamentarną większością. Także referendum okazało się niewiążące ze względu na zbyt małą frekwencję.
Czas poznać liczne świadectwa łamania przez obwodowe komisje wyborcze prawa wyborczego, Kodeksu wyborczego, a nawet uchwał PKW na temat pracy członków komisji wyborczych. Tę nieznaną dziś w pełni wiedzę wkrótce powiększy uchwała Sądu Najwyższego w sprawie zgłoszonych, bardzo licznych protestów wyborczych. Najprawdopodobniej (bo taka była dotychczas praktyka) skończy się na tym, że zostaną one uznane za zasadne, ale bez istotnego wpływu na ostateczny wynik głosowania. Czyli po staremu.
