Wszystko przez pieniądze. Największa przeszkoda dla koalicji
Wszystko przez pieniądze. "Mogą się okazać największą przeszkodą w zawiązaniu wielkiej koalicji"

Praktycznie żaden z liderów partii opozycyjnych nie wierzy, że Donald Tusk jako szef PO i kandydat do przewodzenia całej koalicji nie będzie ich szantażował oraz dyscyplinował pieniędzmi z zakręcaniem kurka włącznie.
Kwestie podziału subwencji mogą być nieprzekraczalną przeszkodą w utworzeniu wielkiej opozycyjnej koalicji na wybory w 2023 r.
Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Powodów ociągania się partii opozycyjnych z zawiązaniem wielkiej koalicji pod przewodem Platformy Obywatelskiej i Donalda Tuska (na wybory parlamentarne w 2023 r.) jest co najmniej kilka. Jednak najważniejszym są pieniądze. Powszechny u przyszłych koalicjantów jest strach o to, że ten, kto da takiej koalicji szyld albo będzie jej liderem, oszuka pozostałych uczestników. Niby ustawa o partiach politycznych z 27 czerwca 1997 r. wszystko reguluje, ale gdyby te regulacje miały rozwiązywać problemy, nie byłoby sporów o pieniądze czy wręcz wojen o nie. A są, i to od momentu wejścia w życie ustawy, a konkretnie jej rozdziału dotyczącego subwencji.
