Wirale obaliły postkomunę? "Pokolenie Z wyszło na ulice"Wirale obaliły postkomunę? "1 grudnia bułgarskie pokolenie Z wyszło na ulice i doprowadziło do dymisji rządu"

Młodzi obywatele Bułgarii, doprowadzając do dymisji rządu swoimi błyskawicznymi, bo organizowanymi z dnia na dzień protestami, wykazali się sprawczością, a ustępujący rząd dał pretekst do wniosku, że nie zdołał utrzymać dominacji swojego przekazu, który został wyprzedzony przez treści rozpowszechniane w mediach społecznościowych
Nowy budżet zaproponowany przez rząd w Sofii zakładał zaciągnięcie przez Bułgarię znacznych pożyczek i wydatkowanie 45 proc. swojego PKB, co stanowi wzrost o ok. 40 proc. w porównaniu z poprzednimi latami. Bułgarzy obawiają się, że dodatkowe zadłużenie umożliwi rządowi niesprawiedliwą redystrybucję pieniędzy na rzecz administracji, utrudni rozwój przedsiębiorstw i doprowadzi do niedofinansowania kluczowych sektorów, zwłaszcza służby zdrowia. Część obywateli sprzeciwia się polityce energetycznej UE, zwłaszcza odejściu od paliw kopalnych. Węgiel pozostaje bowiem kluczowym surowcem dla Bułgarii i odpowiada za prawie 30 proc. produkcji energii elektrycznej. Nawet połowa społeczeństwa sprzeciwia się wejściu do strefy euro w 2026 r., jednak w organizowanych wcześniej demonstracjach w obronie narodowej waluty wzięło udział co najwyżej kilka tysięcy osób.
W Sofii narastało napięcie społeczne, a budżet stał się iskrą, która sprowokowała tysiące protestujących. Rząd próbował bagatelizować protesty, ale okazało się to nieskuteczne. 1 grudnia to przede wszystkim bułgarskie pokolenie Z wyszło na ulice w największych od dziesięcioleci demonstracjach w całym kraju, domagając się uchylenia przyszłorocznego budżetu i dymisji rządu. Jest to pierwsze pokolenie w Bułgarii, które nie ma osobistych wspomnień ani z czasów reżimu komunistycznego, który rządził krajem w latach 1944–1989, ani z kryzysu hiperinflacyjnego z końca lat 90.
