Wielkie wyludnienie. Ludność starzeje się a młodzi uciekająWielkie wyludnienie. "Ludność starzeje się w przyspieszonym tempie, a młodzi uciekają za granicę"

Jeśli negatywne trendy demograficzne się nie odwrócą, nie będzie kogo bronić przed imperialnymi zapędami Kremla.
Ludność krajów Europy Wschodniej i Południowo-Wschodniej wciąż się kurczy. Wskaźniki urodzeń są dramatycznie niskie. Społeczeństwa szybko się starzeją. A co roku setki tysięcy ludzi emigrują na Zachód.
Jeszcze w tym roku ludność świata przekroczy 8 mld. W ciągu zaledwie dwóch dekad wzrosła ona aż o jedną trzecią. Według demografów do końca obecnego stulecia na świecie będzie nas nawet 11 mld. Ale wzrost ludności nie dotyczy wszystkich regionów. Ludność rośnie głównie w krajach rozwijających się, w Afryce i części Azji, podczas gdy gdzie indziej się kurczy. Współczynnik dzietności w Europie, Ameryce Północnej i Azji Wschodniej utrzymuje się stale poniżej 2,1 urodzenia na kobietę, czyli poniżej poziomu gwarantującego zastępowalność pokoleń przy stałym współczynniku umieralności. Liczba urodzeń we Włoszech spadła w ubiegłym roku do poziomu najniższego od zjednoczenia kraju w 1861 r. (1,24 urodzenia na kobietę), Japonia rozpoczęła stulecie ze 128 mln obywateli, ale do 2050 r. ta liczba ma spaść do 106 mln. Populacja Chin osiągnie najwyższy poziom (1,45 mld) w 2030 r., ale potem czeka ją już tylko spadek, jeśli władzom w Pekinie nie uda się podnieść poziomu dzietności. Pod koniec stulecia Chiny mogą mieć już tylko 600 mln mieszkańców. Także Indie zaczną się za dwie, trzy dekady kurczyć.
