Czip wyczuł włos. "Wywalił Chorwację w kosmos"Czip wyczuł włos. "Chorwacja wspaniałą grą wywalczyła prawo do dalszej walki, może do mistrzostwa świata"

Za kilka dni poznamy mistrza świata w piłce nożnej – ale czy prawdziwego? Może gdyby nie oszustwo, byłaby nim Chorwacja?
Ten skandal przewyższył inne w emocjach, wydarzył się w ostatniej minucie i odebrał Chorwatom możliwość dalszej walki. Portugalia awansowała, by w kolejnym meczu odpaść. I mimo że to nie Portugalczycy skrzywdzili Chorwatów, tylko sędziowie, kac pozostał i chyba mniej było żałujących, że Ronaldo jedzie do domu.
Powyższy tytuł brzmi absurdalnie, bo sytuacja jest absurdalna. Piłka przetoczyła się po portugalskim obrońcy i trafiła do chorwackiego napastnika, który strzelił gola. Po chwili sędzia anulował bramkę i zakończył mecz. Dlatego że – jak dowiedzieli się zdumieni widzowie – elektroniczny czip w piłce wyczuł, że dotknął jej głową Chorwat Matanović. Tym samym – uznał sędzia – był spalony.
