Uśmiechnięty liberał walczący. Liberał jest nieliberalny?
Uśmiechnięty liberał walczący. Masturbacja, zabójstwa, patologie – co promują liberałowie? Przykłady z Polski

Polska z jej walczącą liberalną demokracją, ilustrują różne sposoby osłabiania fundamentów państwa prawa. W Polsce coraz wyraźniej widać siłowe przejmowanie instytucji państwowych, używanie służb przeciw obywatelom krytykującym władzę, a także odrzucanie dorobku kulturowego i cywilizacyjnego na rzecz reżimu określanego jako „liberalna demokracja”. Zjawisko to idzie w parze z rosnącą polaryzacją społeczną.
Jednym z największych mitów współczesnej polityki jest pogląd, jakoby dzisiejsi liberałowie byli liberalni. Nic bardziej mylnego.
Samo pojęcie liberalizmu dawno oderwało się od swego pierwotnego znaczenia i nie ma nic wspólnego z wolnością, zapewnianiem swobód i praw ludziom, oddaniem obywatelom wielkich przestrzeni życia publicznego. Doskonale widać to w Kanadzie, kraju uśmiechniętej tyranii, czy coraz wyraźniej w Polsce z jej demokracją walczącą, która siłowo przejmuje instytucje państwa, nasyła służby na obywateli za niepochlebne opinie o władzy jak w czasie powodzi w Kotlinie Kłodzkiej i odrzuca osiągnięcia dotychczasowej kultury oraz cywilizacji, by na ich miejsce zaprowadzić reżim tzw. liberalnej demokracji. Tym jest w istocie np. projekt inżynierii kulturowej, który w Polsce wbrew woli milionów rodziców przeprowadza funkcjonariuszka od edukacji narodowej Barbara Nowacka. Z jej szkoły ma wyjść tępak, który myśli, że wolność polega na tym, że można sobie zrobić dziary, kopulować z kim popadnie, byle jak, byle gdzie, zabić nienarodzone dziecko i wejść do knajpy z psem.
