Transhumanistyczne lalki, czyli kapitulacjaTranshumanistyczne lalki, czyli kapitulacja. "Oddajemy w jej ręce podejmowanie decyzji. Czyli swój los"

Dziś za pośrednictwem AI nie odciążamy już tylko pamięci – oddajemy w jej ręce podejmowanie decyzji. Czyli swój los.
Kiedyś człowiek szedł na spacer, by przemyśleć trudną sprawę. Dziś otwiera chat i czeka, aż algorytm zrobi to za niego. Nie chodzi już o to, by sprawdzić informacje lub wskazać drogę na mapie, lecz by sztuczna inteligencja ułożyła komuś pogląd na świat, wyjaśniła motywy innych ludzi, doradziła w sprawach sercowych.
Poznawcze odciążenie
Rosnąca liczba badaczy mówi o cognitive offloading – zjawisku odciążenia poznawczego. Ale okazuje się, że to za słabe określenie. Dlatego inni badacze mówią o cognitive surrender – o kapitulacji poznawczej. O poddaniu się w obliczu tego, co kiedyś było naturalnymi trudami życia. O bezrefleksyjnym akceptowaniu wyników pokazywanych przez AI, z wyłączeniem zarówno intuicji, jak i analitycznego namysłu.
Słowem, w wielu (większości?) przypadkach sztuczna inteligencja nie jest dodawana do naszej naturalnej – AI coraz częściej zastępuje naszą inteligencję.
Spontaniczna hybrydyzacja?
Transhumanista i technoentuzjasta zarazem właśnie tak nazwałby tę nową sytuację. Swego czasu Andy Clark i David Chalmers w swej koncepcji rozszerzonego umysłu (extended mind) przekonywali, że ludzie od zawsze byli „naturalnie urodzonymi cyborgami”. Notatnik, liczydło czy smartfon stanowiły naturalne przedłużenie biologicznej tkanki myślowej. A skoro otaczamy się sztuczną inteligencją, która bezszmerowo wyręcza nas w myśleniu, czyż nie realizujemy kolejnego etapu tej samej ścieżki ewolucyjnej?
