Czarny rynek dla białych studentów. "Tę pracę wykonywało 40 tys. osób"Czarny rynek dla białych studentów. "Niektórzy z nich uczynili z tego podstawowe źródło utrzymania"

Jedną z pierwszych ofiar sztucznej inteligencji na świecie są studenci i absolwenci wyższych uczelni w Kenii. Jak donosi „The New York Times”, na skutek rozpowszechnienia się systemów AI, doszło tam do gwałtownego załamania się rynku pisania prac zaliczeniowych, esejów, raportów i rozpraw dla zagranicznych studentów.
Przez kilkanaście lat Kenia była jednym ze światowych liderów tego rodzaju usług. Absolwenci tamtejszych uniwersytetów posługują się bowiem na co dzień językiem angielskim i są zazwyczaj dobrze wyedukowani, zarazem nie mają w swoim kraju perspektyw na wysokie zarobki. Wielu z nich dorabiało więc pisaniem prac akademickich dla studentów z USA, Kanady, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Australii czy Nowej Zelandii. Niektórzy z nich uczynili z tego podstawowe źródło utrzymania, np. opisany przez nowojorski dziennik Teresios Bundi, który w ciągu ostatnich 12 lat napisał ponad 2,5 tys. różnych tekstów dla studentów z całego świata. Według szacunków w szczytowym okresie w 5-milionowym Nairobi tę pracę wykonywało co najmniej 40 tys. osób, które zarabiały w ten sposób więcej niż w swoich wyuczonych zawodach.
