Stare, dobre czasy. Wokół toczy się „wojna kulturowa”
Stare, dobre czasy. "W ciągu ostatnich 50 lat życie na Wyspach zmieniło się na gorsze"

To już kolejny sondaż pokazujący głębokie poczucie niepokoju i niezadowolenia wśród rdzennych mieszkańców Wielkiej Brytanii
Brytyjczycy są dziś jednym z najbardziej rozczarowanych narodów. Ich zdaniem w ciągu ostatnich 50 lat życie na Wyspach zmieniło się na gorsze. Nawet ci, którzy przyszli na świat po 1975 r., uważają, że ludzie byli kiedyś szczęśliwsi, a większość w ogóle żałuje, iż nie urodziła w tamtych czasach. Ok. 63 proc. z nich sądzi, że w latach 70. ich kraj był dobrym miejscem do życia, a jedynie 12 proc. ankietowanych ma odmienne zdanie.
Badanie przeprowadziła międzynarodowa pracownia Ipsos. To już kolejny sondaż pokazujący głębokie poczucie niepokoju i niezadowolenia wśród rdzennych mieszkańców Wielkiej Brytanii. W innym badaniu, wykonanym przez Uniwersytet Londyński, aż 86 proc. ankietowanych było przekonanych o głębokich podziałach społecznych i napięciu narastającym pomiędzy imigrantami a rodowitymi Brytyjczykami. Poczucie to podzielają zwolennicy wszystkich partii politycznych i grup etnicznych. Połowa z nich twierdzi również, że zmiany nastąpiły zbyt szybko, były niepotrzebne i należy wrócić „do tego, jak było kiedyś”. Aż 67 proc. badanych zgadza się też z twierdzeniem, że wokół toczy się „wojna kulturowa”. Wzrosła także liczba osób, które uważają, że prawa osób transpłciowych poszły zbyt daleko, a to, co jest określane jako pojęcie „woke”, stało się obciachem i jest traktowane jako obelga.
